Jak dobrze kupić i nie zrujnować domowego budżetu – Zelmer ActiveGo

Dziś post nieco inny - jeszcze nie było takiego na moim blogu. Pomyślałam, że są wśród Was tacy, którzy planują zakup nowego odkurzacza i zastanawiają się właśnie jaki sprzęt wybrać. Przeglądając oferty sklepów ze sprzętem agd, doszłam do wniosku, że jest ona na tyle duża, że można wprost dostać oczopląsu. Jednak kiedy nasz budżet domowy jest ograniczony, szukamy sprzętu, który nie tylko posłuży nam przez lata ale również nie zrujnuje naszej kieszeni. Wybór jest ciężki, no ale w końcu trzeba podjąć jakąś decyzję. Po dokładnym przejrzeniu asortymentu wielu sklepów oraz po ustaleniach z moją drugą połówką, w końcu kupiliśmy odkurzacz Zelmer ActiveGo ZVC227SF

Od producenta:
Pomimo kompaktowych rozmiarów, odkurzacz ActiveGo będzie miał wielki wkład w czystość Twojego otoczenia - na porządku dziennym! Posłusznie podąży za Tobą od parkietów do odkurzania dywanów. Pojemnik na kurz łatwo opróżnisz otwierając go jednym przyciskiem. A po skończonej pracy bez problemu znajdziesz się miejsce dla tego aktywnego pomocnika

 

Parametry
Klasa energetyczna A - co oznacza, że kupując sprzęt o wyższej klasie energetycznej oszczędzasz energię, a tym samym płacisz mniejsze rachunki za prąd. Wybierając odkurzacz o klasie energetycznej A sprawisz również, że Twoje odkurzanie będzie bardziej ekologiczne.
Filtr EPA 10 - Odkurzacz wyposażony został w filtr EPA będący skuteczną barierą dla większości zanieczyszczeń. Skutecznie usuwa on pyłki, bakterie czy odchody roztoczy.
Moc: 700W
Poziom hałasu: 82dB
Pojemność pojemnika na kurz: 1 litr
Długość przewodu: 6m
Zasilanie: 230-240 V 50/60 Hz
Dodatkowe wyposażenie: ssawka i mała szczotka

Zelmer ActiveGo to odkurzacz bezworkowy, prosty w obsłudze i łatwy w utrzymaniu czystości. Lekki, niewielkich rozmiarów sprawdzi się w większości domów. Duże koła oraz małe kółko zwrotne powodują, że odkurzacz przemieszcza się łatwo i podąża za nami tam gdzie właśnie jest potrzebny. Gumowe, miękkie osłony kół zabezpieczają podłogi przed uszkodzeniem.

Wyposażony został w bardzo prosty sposób opróżniania pojemnika kurzu. Wystarczy jeden klik aby odłączyć pojemnik od odkurzacza i wysypać jego zawartość. Posiada też wskaźnik informujący o zapełnieniu pojemnika.

 

Dodatkowym atutem odkurzacza jest płynna regulacja mocy ssania, dzięki czemu możemy ustawić ją zgodnie z aktualnymi potrzebami.

 

Zelmer ActiveGo został wyposażony w system filtracji powietrza z filtrem EPA E10 zatrzymującym większość pyłków, bakterii, odchodów roztoczy itp.W przypadku zabrudzenia filtrów można je wymienić na nowe, wyczyścić lub przepłukać pod bieżącą wodą.
Odkurzacz ma bardzo kompaktowe, niewielkie rozmiary, jest łatwy w przechowywaniu, zajmuje niewiele miejsca. Dla mnie zakup odkurzacza był strzałem w 10. Przy dwójce urwisów potrzebuję odkurzacza, który z łatwością rozłożę i sprawnie odkurzę cały dom. Dużym plusem jest też długa teleskopowa rura dzięki, której nie muszę co chwilę schylać się w trakcie sprzątania.Zelmer ActiveGo oszczędza nie tylko mój czas ale również kręgosłup 😉 Koszt odkurzacza to ok. 299 zł, objęty jest on 24 miesięczną gwarancją producenta.
Ja polecam Zelmer ActiveGo ZVC227SF.
A Wy jakie macie swoje ulubione odkurzacze, które ułatwiają Wam codzienne porządki?

Piękno z bułgarskiego ogrodu – Skoncentrowany hydrolat z róży Damasceńskiej.

Znów zawitały do nas promienie letniego słońca. Już od rana zaglądają przez okno i do ogrodu łaskocząc delikatnie kolorowe główki kwiatów. Uwielbiam ogród o tej porze roku - przepełniony paletą barw  i zapachem stokrotek, irysów, lilii czy róż. Nie ma chyba nic piękniejszego.
Lubicie kwiaty? A kosmetyki stworzone na ich bazie? Jeśli tak to mam dla Was dzisiaj coś ciekawego. Skoncentrowany hydrolat z róży damasceńskiej od Laboratorium Cosmeceuticum.

Hydrolat z róży damasceńskiej - czyli woda różana - stworzony został na bazie wody z alpejskich potoków. Otrzymywany jest w procesie destylacji kwiatów bułgarskiej róży damasceńskiej z parą wodną.
Posiada właściwości kojące i antyseptyczne. Działa przeciwzmarszczkowo, regenerująco, wzmacnia i uszczelnia ściany naczyń krwionośnych , delikatnie napina skórę. polecany jest przy drobnych ranach, oparzeniach oraz w formie okładów na zmęczone powieki. Poprawia ogólną kondycję skóry, wygładza, matuje, oczyszcza i odżywia.

Hydrolat przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, naczynkowej i dojrzałej, pozbawionej witalności i zszarzałej. Działa antyoksydacyjnie, wyrównuje koloryt i rozświetla cerę.
W składzie znajdziemy: hydrolat z róży damasceńskiej - zaliczanej do jednych z najbardziej ekskluzywnych i najdroższych surowców roślinnych. Ma zbawienny wpływ na skórę, przy stanach zapalnych skóry ma właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne. Regeneruje cerę wrażliwą, a przy zmęczonej dodaje blasku. Przy rozszerzonych naczynkach wzmacnia je i zmniejsza zaczerwienienia. Także wygładza zmarszczki i poprawia jędrność skóry poprzez wzmocnienie włókien kolagenowych. Zwiększa gojenie trudno gojących się ran oraz blizn. Zmiękcza włosy i stymulują ich wzrost. Przy podpuchniętych i zasinionych oczach obkurcza naczynka. Hamuje również wydzielanie sebum przez co niweluje trądzik różowaty oraz goi zmiany skórne.
Kwas cytrynowy -  przeciwutleniacz przedłużający trwałość preparatów kosmetycznych, wzmacniający właściwości innych antyutleniaczy, w produktach kosmetycznych jako substancja zabezpieczająca skórę przed wolnymi rodnikami, przyśpieszającymi procesy starzenia, minimalizująca niekorzystny wpływ na skórę promieni UV i zanieczyszczeń powietrza.
Sorbinian potasu   zaliczany do najbezpieczniejszych z pośród wszystkich znanych konserwantów. Jego fenomen polega na skutecznym zwalczaniu wszystkich bakterii, za wyjątkiem bakterii kwasu mlekowego, które są dla nas pożyteczne - stanowią naturalną florę bakteryjną człowieka. Jest dopuszczony do stosowania w kosmetykach ekologicznych.
Benzoesan sodu tradycyjny konserwant, używany szeroko w przemyśle kosmetycznym, spożywczym i farmaceutycznym. Chroni skutecznie przeciwko rozwojowi drożdży, pleśni i bakterii chorobotwórczych. Jest dopuszczony do stosowania w kosmetykach ekologicznych.
Woda różana zamknięta jest w małej szklanej buteleczce wykonanej z ciemnego szkła zakończonej bardzo wygodnym atomizerem. Ułatwia on dozowanie hydrolatu i przetwarza go w delikatną mgiełkę. Wystarczy niewielką ilość hydrolatu nanieść na wacik i przetrzeć wybrane partie skóry.
Hydrolat ma intensywny różany zapach - dla mnie osobiście zbyt mocny i za ciężki ale jeśli nam to przeszkadza dla jego złagodzenia można go rozcieńczyć wodą zdemineralizowaną. Barwą zaś przypomina zwykłą wodę.
Hydrolatu używam od miesiąca, przez ten czas już go troszkę poznałam. Wieczorem po dokładnym oczyszczeniu skóry, wacikiem nasączonym wodą różaną przecieram dokładnie twarz, szyję i dekolt. Po takim czasie stosowania mogę śmiało stwierdzić, że moja skóra nabrała blasku, znikły podrażnienia, stała się lepiej napięta i nawilżona. Drobne naczynka stały się mniej widoczne a zaczerwienienia znikły. Tuż po aplikacji natomiast hydrolat daje uczucie ukojenia, znika uczucie ściągnięcia skóry. Lubię też chwile kiedy zwilżone hydrolatem waciki nakładam na powieki. Zmęczenie oczu mija po kilkunastu minutach, znikają obrzęki wokół oczu, skóra staje się delikatna a przy regularnym stosowaniu drobne zmarszczki wygładzone.
Hydrolat jest bardzo wydajny. Po miesiącu stosowania ze 100ml buteleczki pozostała mi jeszcze ponad połowa. Koszt to ok 20zł więc patrząc na moje użycie w ciągu 30 dni myślę, że taka pojemność starczy na minimum 2 miesiące.  Skoncentrowany hydrolat z róży damasceńskiej znajdziecie m.in w Eko Drogerii.
Znajdziecie tam też inne warianty hydrolatu przeznaczone do różnych potrzeb skóry, m.in.
  • skoncentrowany hydrolat oczarowy
  • skoncentrowany hydrolat pomarańczowy
  • skoncentrowany hydrolat malinowy na wodzie aloesowej
Ja z pewnością sięgnę jeszcze po inne warianty. Po wypróbowaniu skoncentrowanego hydrolatu z róży damasceńskiej jestem ciekawa działania innych.  Chcielibyście przekonać się jak na Waszą skóra podziała hydrolat? Mam dla Was  10% kupon rabatowy na zakup hydrolatu w Eko Drogerii. Wystarczy kilknąć w baner poniżej.

To co najlepsze od Matki Natury – Mazidło pszeniczne Polny Warkocz

Całe życie spędziłam na wsi. Jako mała dziewczynka uwielbiałam biegać po łąkach, zbierać polne kwiaty i robić z nich bukiety dla mamy, pleść wianki czy po prostu obserwować rolników w czasie ich codziennych prac. Dziś wracam do tych czasów wspomnieniami podczas spacerów z moimi dziećmi. Teraz to one zbierają dla mnie polne kwiaty zaplatając z nich polny warkocz.
A ja chciałabym pokazać Wam dziś polny warkocz w zupełnie innym wydaniu. Laboratorium Cosmeceuticum stworzyło Polny Warkocz w formie mazidła pszenicznego.

Mazidło pszeniczne to krem przeznaczony do cery suchej i dojrzałej. Krem wyjątkowy bo stworzony wyłącznie z tego czym obdarzyła ziemię matka natura - bez zbędnych dodatków chemicznych, parabenów czy konserwantów.

Wystarczy spojrzeć na skład podany na opakowaniu aby przekonać się, że producent stworzył coś na co naprawdę warto zwrócić uwagę.
Olej z zarodków pszenicy działa ujędrniająco , opóźnia procesy starzenia (więcej o właściwościach oleju z kiełków pszenicy tutaj). Skwalan zapobiega utracie wody, głęboko nawilża, dotlenia, redukuje przebarwienia oraz drobne rysy dojrzałości. Olej rycynowy poprawia nawilżenie i działa ochronnie.

Słoiczek z ciemnego, butelkowego szkła zabezpieczony jest naklejką - dzięki temu mamy gwarancję, że do tej małej skarbnicy piękna nikt przed nami nie zaglądał.

Muszę przyznać, że po otwarciu opakowania miałam opory aby wypróbować mazidło. Zapach zupełnie inny od stosowanych dotychczas przeze mnie kremów - bez dodatków zapachowych - początkowo zniechęcał do użycia. Pomyślałam jednak "przecież to sama natura, nie może pachnieć najlepszymi perfumami. Spróbuj bo możesz żałować...". I spróbowałam...

Mazidło pszeniczne ma żółtawą barwę i konsystencję przypominającą gęstą piankę. Pod wpływem ciepła zamienia się ona w kremowe masełko.  Można je stosować zarówno na dzień jak i na noc nakładając na oczyszczoną skórę twarzy.  Po aplikacji skóra staje się tłusta, jednakże wbrew pozorom krem dość szybko się wchłania pozostawiając skórę miękką w dotyku, idealnie nawilżoną, wygładzoną, bez śladów przesuszenia, napięcia czy podrażnień.

Smaruj nie żałuj! - to hasło zawarte na opakowaniu mazidła. Więc przystąpiłam do smarowania. Mazidło stosowałam na noc, na dzień wolę lżejsze kremy. Wystarczyła niewielka ilość aby moja twarz była pokryta kremem. Mazidło jest bardzo wydajne. Już po kilku użyciach moja skóra przestała się łuszczyć, znikło przesuszenie. Cera stała się rozświetlona, zdrowsza, doskonale wygładzona. Ale postanowiłam wypróbować je nie tylko na skórę twarzy - skoro działać to z rozpędem. Od lat zmagam się z problemem suchych skórek wokół paznokci. Są one moim dużym kompleksem - wyglądają brzydko i szpecą nawet najpiękniejszy manicure. Kilka dni z rzędu nakładałam odrobinę mazidła na skórki a efekt jaki ujrzałam po tym czasie przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Moje dłonie wyglądają po prostu świetnie a efekt utrzymuje się nawet pomimo tego, że teraz nakładam mazidło co drugi dzień.

Ale to nie koniec. Idąc za ciosem wypróbowałam mazidło na skórę stóp - wszystkie dotychczas stosowane przeze mnie kremy schowałam na dno szuflady. Mazidło jest cudowne - i przyznaję z ręką na sercu, że jeśli bym go nie wypróbowała to bardzo bym żałowała. Krem sprawdza się jak widać nie tylko na skórę twarzy - choć do tego jest stworzony. Stał się moim ratunkiem również w chwili kiedy po kąpieli słonecznej skóra na moich ramionach zaczęła się łuszczyć. Uratował mnie przed brzydko schodzącymi płatkami skóry i plamami na ramionach. Dogłębnie ją nawilżył i zahamował proces złuszczania.

Zachęcam Was do wypróbowania mazidła na własnej skórze.  Możecie je nabyć między innymi w sklepie internetowym Eco Drogeria. Macie tam do wyboru trzy warianty Mazidła Polny warkocz:

  • Mazidło pszeniczne - krem do cery suchej i dojrzałej
  • Mazidło ze skrzypu polnego- krem do cery naczynkowej
  • Mazidło konopne - krem do cery tłustej i trądzikowej
Koszt to ok 30zł - zapewniam, że mazidło jest warte swojej ceny.
A ja mam dla Was niespodziankę. Wszyscy, którzy chcą zakupić Mazidło w Eco Drogerii mogą na hasło EKOZAKUPY10 uzyskać 10% rabat.
 Rabat 10%

Olej z kiełków pszenicy

 

Naturalne oleje znane są od starożytności  właściwości niektórych z nich zostały udowodnione naukowo. Jednym z nich jest olej z kiełków pszenicy.
Olej z kiełków pszenicy tłoczony jest na zimno z podkiełkowanych ziarniaków. to niezwykle cenny tłuszcz, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe , witaminy, składniki mineralne, lecytyny, enzymy, fitosterole, karoteny, fitohormony o działaniu estrogennym. Spośród olei roślinnych cechuje się największą zawartością witaminy E.

Olej z kiełków pszenicy w kosmetyce znajduje wiele zastosowań. Nie tylko doskonale pielęgnuje, ale również dostarcza skórze wielu substancji odżywczych. Z powodzeniem może być wykorzystywany w kosmetykach naturalnych.
Przeznaczony jest do kosmetyków do skóry suchej, mieszanej i dojrzałej. Łagodzi podrażnienia, działa ujędrniająco i opóźnia procesy starzenia się skory. Działa nie tylko na powierzchni skóry, ale wykazuje dużą łatwość przenikania do naskórka. Stosowany jest w preparatach do wysuszonej i łuszczącej się skóry.

Olej ten wykorzystywany jest w również w preparatach do pielęgnacji włosów. Zapobiega ich wypadaniu poprzez zwiększenie mikrokrążenia skóry głowy oraz przyczynia się do regeneracji komórek cebulki włosa. Odbudowuje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnię. Skutecznie chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem ultrafioletowym, dlatego jest coraz częściej stosowany jako składnik preparatów przeciwsłonecznych. Jest szczególnie zalecany dla kobiet w ciąży, gdyż zapobiega powstawaniu rozstępów, nadając skórze gładkość i miękkość.

Olej z kiełków pszenicy jest olejem tłustym więc zaleca się stosowanie go w mieszance z olejem migdałowym, kokosowym lub jojoba.

Xplore team – fantastyczne gry logiczne.

Przez ostatnich kilka dni pogoda była w kratkę. Dzieciaki chwilami nie wiedziały co ze sobą zrobić. Starszemu synowi znudziły się zabawy klockami, samochodami czy oglądanie bajek. Wyciągnął z szafki z zabawkami coś co zajęło go na dość długo czas. Pomyślałam, że może to być dobra podpowiedź na zabicie nudy dla tych z Was, którzy mają w domu dzieci w wieku 6-7lat.

Xplore Team fantastyczne gry logiczne to zestaw 60 dwustronnych kart skrywający wiele ciekawych łamigłówek, krzyżówek, magicznych kwadratów, rebusów, iluzji optycznych, szyfrów i wielu innych zadań.

Karty połączone są trwałą plastikową śrubką i zamknięte w poręcznym, niewielkim pudełku. Można je ze sobą zabrać dosłownie wszędzie. w podróży samochodem, pociągiem, samochodem czy po prostu na piknik.

Gry doskonale rozwijają logiczne myślenie, spostrzegawczość, wyobraźnię, wspierają rozwój oraz zaskakują ciekawostkami z różnych dziedzin.

Xplore team to doskonała alternatywa aby odciągnąć dzieci od komputera czy tableta.

Quizy edukacyjne zapewniają ciekawie spędzony czas łącząc w sobie naukę przez zabawę.
Xplore Team znajdziecie w dobrych sklepach z zabawkami oraz w sklep- internetowym. Koszt to 19.90 . Z serii Xplore Team dostępne są też warianty dla dzieci w wieku 8-9 i 9-10 lat. Zapewniam Was, że naprawdę warto zainwestować w tą grę,. Dla mojego syna była ona podarkiem od jednej z cioć ale w 100% trafionym. Nie tylko syn bawi chętnie kartami ale także w chwilach kiedy ma z jakimś zadaniem problem, stają się one naszą wspólną zabawą.

Spa Professional Kwitnąca Wiśnia od Eveline Cosmetics

Wiecie już zapewne, że uwielbiam balsamy do ciała... Zwłaszcza te nawilżające, które redukują podrażnienia skóry, wygładzają ją, sprawiają, że staje się aksamitna w dotyku. Najchętniej wypełniłabym nimi całą łazienkową półkę. Do mojej kolekcji trafiła nowość od firmy Eveline Cosmetics Luksusowy Balsam Regenerująco Kojący Kwitnąca Wiśnia.

Luksusowy Balsam regenerująco kojący o zapachu kwitnącej wiśni natychmiast po aplikacji intensywnie łagodzi i koi wrażliwą skórę oraz przywraca maksymalny poziom nawilżenia utrzymujący się do 24 godzin. Multifunkcyjna formuła bogata w olejek kokosowy, masło shea i kolagen morski odbudowuje włókna kolagenu w skórze oraz odnawia jej warstwę lipidową zapewniając długotrwałe uczucie komfortu.

 

Balsam zawiera w swoim składzie wiele drogocennych dla skóry składników, m.in. wyciąg z czereśni, wyciąg z jedwabiu, collasurge LQ, bioHialurone Complex, olejki arganowy i kokosowy oraz D-pantenol i alantoinę.
Niewielką ilość balsamu wystarczy delikatnie wmasować w skórę całego ciała, ze szczególnym uwzględnieniem nadmiernie przesuszonych miejsc.
Balsam zamknięty jest w wygodnej, miękkiej 200ml tubie. Jego lekka konsystencja sprawia, że bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, tworzy na niej niewidzialny filtr, który chroni ją przed ponownym wysuszeniem. Po nałożeniu balsamu skóra staje się dogłębnie nawilżona, jest aksamitnie gładka, miękka w dotyku, znikają widoczne oznaki przesuszenia. Balsam przeznaczony jest do skóry wrażliwej, doskonale radzi też sobie z łagodzeniem podrażnień. W moim przypadku doskonale poradził sobie również ze skórą podrażnioną słońcem. Ukoił uczucie pieczenia i zapobiegł złuszczeniu opalonej skóry.

Balsam pozostawia skórę nie tylko aksamitnie gładką ale również pięknie pachnącą. Zniewalający zapach kwitnących wiśni pobudza zmysły, relaksuje i odpręża. Jest cudowny. Jeśli lubicie tego typu aromaty to gwarantuję, że balsam stanie się Waszym ulubionym.
Kwitnąca Wiśnia dostępna jest w większości drogerii. Koszt balsamu to ok 17zł. Cena nie jest wygórowana bo zapewniam, że balsam jest na tyle wydajny, że starczy Wam na długo.

 

Oeparol Hydrosense – krem pod oczy i na powieki.

Ostatnimi czasy dużo się u mnie dzieje. Często chodzę niewyspana, moje oczy są podkrążone, pojawiają się sińce a skóra pod oczami chwilami aż piecze przy dotyku. Potrzebuję ratunku!!!

W samą porę więc otrzymałam paczuszkę z produktami Oeparol a wśród nich znalazłam krem nawilżający pod oczy i na powieki.

Krem przeznaczony jest do pielęgnacji skóry wokół oczu, wrażliwej i odwodnionej, ze skłonnością do obrzęków. Intensywnie nawilża skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRose, unikalnego połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka, bogatego w kwasy omega-6. Kwas hialuronowy w połączeniu z kwasami omega-6 tworzy nawilżający filtr ochronny na skórze, ogranicza transepidermalną utratę wody i zatrzymuje ją w naskórku. Doskonale nawilżona skóra staje się mniej podatna na podrażnienia i odzyskuje sprężystość. Masło shea dodatkowo regeneruje osłabiony naskórek, czyniąc skórę gładką i elastyczną.
Zawarta w kremie kofeina ujędrnia zwiotczałe partie skóry wokół oczu, stymuluje mikrokrążenie i zmniejsza obrzęki pod oczami. Krem jest przebadany pod kontrolą okulistyczną.

 

Krem zamknięty jest w małej (15ml), wąskiej tubce zakończonej wygodnym aplikatorem. Ma bardzo lekką konsystencję, dobrze rozprowadza się na skórze - rzeczywiście wystarczy go delikatnie wklepać - tak jak zaleca producent.
Tuż po pierwszej aplikacji miałam wrażenie jakbym nałożyła na powieki kojący kompres. Takie przyjemne uczucie  lekkiego chłodzenia i wytchnienia dla zmęczonych oczu. Byłam od początku pod dużym wrażeniem działania kremu. Dzięki konsystencji i szybkiemu wchłanianiu doskonale nadaje się również do zastosowania pod makijaż.
Krem dogłębnie i na długo nawilża skórę wokół oczu. Koi, redukuje opuchnięcia i zaczerwienienia. Jedynym minusem jest to, że niestety likwiduje sińców pod oczami. Przy regularnym stosowaniu skóra wokół oczu staje się też wygładzona. Miałam wrażenie, że moje oczy z dnia na dzień są coraz bardziej wypoczęte. Skóra wokół nich stała się rozjaśniona, przestała piec. Zniknęło też uczucie ściągnięcia.  Krem ma delikatny, przyjemny zapach, jest wydajny. Tubka 15 ml wystarcza naprawdę na długo. W moim przypadku Oeparol sprawdził się w 100%. Nie wiem jak działa na skórę dojrzałą, która potrzebuje też redukcji zmarszczek ale zapewniam, że dla 35-latki jest idealny. Można go dostać w większości aptek i sklepów zielarskich. Koszt to ok 13zł.