Kremowy żel pod prysznic Le Petit Marseillais – czyli testy ambasadorki

Już kilka dni temu wspominałam Wam, że zostałam po raz drugi Ambasadorką marki Le Petit Marseillais (post tutaj). Krem pielęgnujący do mycia sprawdził się u mnie idealnie. Dziś chcę Wam przedstawić kolejny produkt, który znalazł się w paczce ambasadorki LPM - Kremowy żel pod  prysznic Malina i Piwonia.LPM (7)Kremowy żel pod prysznic La Petit Marseillais  Malina i Piwonia delikatnie oczyszcza skórę. Aksamitna, łatwa do spłukiwania piana uwalnia owocowy, świeży i aromatyczny zapach, który pobudza zmysły. Skóra pięknieje - jest miękka, nawilżona i odżywiona.LPM (8)

To zdanie producenta a jak jest naprawdę? Kremowy żel pod prysznic La Petit Marseillais zamknęło standardowo w charakterystycznej dla tej marki butelce. Opakowanie zwraca na sklepowej półce uwagę zarówno swoim kształtem jak i prostotą. Brak tu przesycenia kolorami czy mnogości informacji. Ale czy w takiej butelce może być zamknięte coś dobrego? Okazuje się, że tak.LPM (9)

Pierwsze co zwraca uwagę po otwarciu opakowania to zapach żelu - kwiatowo- owocowy, delikatny, słodkawy - można powiedzieć, że nieco zmysłowy. Jego kremowa konsystencja ułatwia dozowanie - żel doskonale rozprowadza się bezpośrednio na skórze jak i z powodzeniem możemy go  rozprowadzić przy użyciu myjki lub gąbki . Kąpiel z użyciem żelu to prawdziwa przyjemność. Nasza skóra zostaje otulona lekką pianą a składniki zawarte w żelu pielęgnują ją - sprawiają, że staje się aksamitne delikatna, odżywiona i nawilżona a przy tym pięknie pachnie. U mnie żel zdał egzamin i z pewnością jeszcze po niego sięgnę.

Rogaliki z trzech składników

Pamiętacie jak podawałam Wam przepis na pyszne rurki z kremem budyniowym? (przepis znajdziecie tutaj) Dziś z takiego samego ciasta upiekłam pyszne rogaliki z marmoladą. Zapraszam 😉 rogaliki

Składniki na ok 45 rogalików:

3 szklanki mąki pszennej (użyłam mąki Basia)

250 g masła lub margaryny ( u mnie Kasia)

1 szklanka śmietany 18%

dodatkowo

marmolada lub czekolada do nadzienia

rogaliki (1)

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Zawijamy w folię i wstawiamy na ok 1 godzinę do lodówki. Po godzinie wyjmujemy ciasto, dzielimy na części i rozwałkowujemy na kształt koła. Wycinamy trójkąty - wielkość zależy wyłącznie od nas. rogaliki (2)

Na brzegu każdego trójkąta (na jego podstawie) układamy odrobinę marmolady, kostkę czekolady lub nutellę (w zależności czym mają być nadziane nasze rogaliki) i zwijamy. Blachę kuchenną wykładamy papierem do pieczenia, układamy uformowane rogaliki, smarujemy wierzch rozmąconym jajkiem. Rogaliki możemy też przed pieczeniem posypać cukrem. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°, pieczemy ok 20-25 minut. Jeśli wierzchu nie posypywaliśmy cukrem po upieczeniu oprószamy rogaliki cukrem pudrem. rogaliki (3)

Smacznego 🙂

 

Dżem z aronii i jabłek

Aronię znają chyba wszyscy. To krzew o niezwykle cennych owocach - są cierpkie i kwaśne ale mają mnóstwo właściwości zdrowotnych. Owoce aronii są doskonałym źródłem witaminy C, B2, B6, PP. Przynoszą korzyści zdrowotne w chorobach neurologicznych, stanach zapalnych, cukrzycy i przy infekcjach bakteryjnych. Pomagają zapobiegać miażdżycy a także nowotworom. Warto przygotować z nich domowe przetwory. Dziś podzielę się z Wami przepisem na dżem z aronii i jabłek. Doskonały dodatek do ciast, deserów a także kanapek itp.

dżem z aronii

Składniki:

2 kg aronii

1 kg jabłek (najlepiej lekko kwaskowatych typu antonówka)

3/4 kg cukru (proporcję cukru możecie zmienić w zależności od upodobań)

ew. środek żelujący (ja użyłam Konfitur-fixu, o którym pisałam Wam tutaj)dżem z aronii

Aronię myjemy, wkładamy do foliowej torebki i zamrażamy przez 24 godziny - w ten sposób pozbawiamy jej części goryczki. Owoce przekładamy do garnka i stawiamy na większym ogniu. Ponieważ zamrożona aronia puści sok nie ma potrzeby podlewania jej wodą. W czasie kiedy aronia zaczyna się gotować obieramy jabłka, wydrążamy z nich gniazda nasienne i kroimy w większą kostkę. Wrzucamy do garnka i mieszamy razem z aronią. Zmniejszamy ogień pod garnkiem i gotujemy ok 30 minut aż jabłka zaczną się rozpadać. dżem z aronii (2)Dodajemy cukier i gotujemy ok 10 minut. Następnie dodajemy środek żelujący i w zależności od jego rodzaju gotujemy wg wskazówek na opakowaniu. Ja po dodaniu konfitur-fixu gotowałam 3 minuty. Gorącym dżemem napełniamy umyte wcześniej słoiczki, zakręcamy i stawiamy je do góry nogami aby szczelnie się zamknęły.dżem z aronii (6)Dżem wychodzi naprawdę smaczny. Moja aronia w tym roku obrodziła, z jednego krzaka zerwałam 8 kg owoców dlatego dżem zrobiłam z podwójnej porcji. Pozostałą ilość przerobiłam na sok, na który przepis podam Wam wkrótce.

Smacznego 🙂

Powrót Le Petit Marseillais

Pamiętacie jak jakiś czas temu przedstawiałam Wam kosmetyki Le Petit Marseillais (post tutaj)? Mogę pochwalić się, że po raz kolejny zostałam Ambasadorką tej marki i otrzymałam cudowną paczuszkę z nowościami kosmetycznymi. LPMDziś chcę Wam przedstawić pierwszy produkt z paczki ambasadorskiej jakim jest Pielęgnujący krem do mycia intensywne nawilżanie.

LPM (1)

Pielęgnujący Krem do mycia Le Petit Marseillais z masłem Shea i akacją to kosmetyk dla najbardziej wymagających. Formuła kremu sprawia, że myjąc, jednocześnie pielęgnuje on skórę. Kompozycja dwóch niezwykle cennych składników pochodzenia naturalnego: masła Shea oraz akacji, została starannie dobrana tak, by wzajemnie się uzupełniały i potęgowały swoje dobroczynne działanie. LPM (2)

Kosmetyki Le Petitt Marseillais charakteryzują się prostymi opakowaniami. Dzięki temu łatwiej znaleźć je na sklepowych półkach. Tak też jest w przypadku kremu pielęgnującego. Opakowanie to prosta lecz bardzo gustowna butelka kryjąca w sobie prawdziwy skarb. LPM (3)

Pierwsze co urzeka po otwarciu opakowania to piękny, delikatny, słodkawy zapach akacji. Krem ma cudowną delikatną, konsystencję. Już niewielka ilość wystarczy aby zmysłowa piana otuliła nasze ciało. Krem idealnie rozprowadza się na skórze, otulając ją  zmysłowym zapachem. Już podczas kąpieli możemy poczuć, że krem pieści naszą skórę. Zawarte w kremie masło Shea ma zbawienny wpływ na stan naszej skóry - doskonale ją pielęgnuje, nawilża i natłuszcza. LPM (5)

Krem idealnie nadaje się do kąpieli po wyczerpującym dniu, nie tylko bowiem dba o naszą skórę ale również relaksuje i odpręża. Krem dostaniecie w drogeriach i sklepach kosmetycznych a także niektórych marketach (ja zwróciłam uwagę, że kosmetyki LPM są dostępne również w Stokrotce). Koszt 250ml opakowania to ok 12zł. Ja wypróbowałam i polecam 😉

Ananasek

Do owoców rzekł ananas
Zebrałem was wszystkie naraz
By rozmowy przeprowadzić
I ogólnie coś uradzić
Ustawmy się dzisiaj w rzędzie
Od dziś niech porządek będzie...

A u mnie porządek ale ze składnikami na kolejne pyszne ciasto jakim jest Ananasek. Ciasto, choć do tej pory ananasy nie były moimi ulubionymi owocami skradło moje serce - i podniebienie. Idealna kompozycja smaków, doskonałe połączenie składników. Ciasto składa się z 3 warstw, których smaki cudownie ze sobą współgrają. Jedliście? Jak Wam smakował? ananasek (5)

Składniki:

Ciasto: 

4 jajka

3/4 szklanki cukru

1 szklanka mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

1 puszka ananasów

1 budyń śmietankowy na 3/4 litra mleka (u mnie Delecta)

1 łyżeczka mąki pszennej

1 łyżeczka cukru

1 kostka masła (Ja użyłam Kasi Ekstra Maślany Smak)

4 żółtka

Beza:

4 białka

200 g wiórków kokosowych (użyłam tych firmy Siesta)

1 szklanka cukru (jeśli chcecie możecie użyć go nieco mniej ponieważ beza jest naprawdę słodka)

Dodatkowo:

1/2 szklanki przegotowanej wody

sok z połowy cytryny

2 łyżeczki cukru

ananasek (1)

Przygotowujemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier. Kiedy piana jest już lśniąca, zmniejszamy obroty miksera i dodajemy stopniowo żółtka oraz mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Blaszkę o wymiarach 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170°. Pieczemy ok 30-35 minut. Studzimy.

ananasek (7)

Krem:

Odsączamy ananasy z zalewy. Jeśli jest jej mniej dolewamy do niej wody, tak aby zyskać 1,5 szklanki płynu. Szklankę odsączonego soku zagotowujemy, w pozostałej ilości rozprowadzamy budyń, mąkę oraz cukier. Wlewamy do gotującego soku, ciągle mieszając gotujemy jeszcze chwilę aż nasz budyń będzie gęsty. pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Masło ucieramy z żółtkami na jednolitą masę, ciągle ucierając dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Ananasa z puszki kroimy w kostkę. Dodajemy do masy, mieszamy. ananasek (3)

Beza:

Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier. Kiedy piana jest lśniąca dodajemy wiórki kokosowe. Blaszkę, w której piekliśmy ciasto wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy bezę. Równomiernie rozprowadzamy, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°. Pieczemy ok 20-25 minut. Studzimy.

W 1/2 szklanki wody rozpuszczamy cukier i dodajemy sok z cytryny.

Przystępujemy do składania ciasta (najlepiej zrobić to w blaszce, w której wcześniej piekliśmy biszkopt i bezę, wystarczy wyłożyć ją folią aluminiową lub papierem do pieczenia).

Wykładamy biszkopt, nasączamy go przygotowanym ponczem. Na ciasto wykładamy masę budyniową, a następnie przykrywamy bezą. Ciasto odstawiamy w chłodne miejsce na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Po tym czasie możemy śmiało delektować się smakiem 😉 ananasek (9)

Smacznego 🙂

 

 

 

 

 

Rurki z kremem budyniowym

Moja mama wynalazła ostatnio na dnie szuflady metalowe foremki. Nawet nie wiedziałam, że mam coś takiego w domu bo z pewnością rurki z kremem zrobiłabym już dawno. Ale kiedy foremki wpadły w moje ręce nie mogłam powstrzymać się przed zrobieniem. A dziś dzielę się z Wami swoim przepisem. rurkiSkładniki (z podanych składników wyszło mi ok 30 rurek):

2,5 szklanki mąki pszennej

250 g masła

1 szklanka śmietany 18%

Krem:

pół litra mleka

1 budyń waniliowy (u mnie dr.Oetker)

2 żółtka

1 cukier waniliowy

5 łyżek cukru

1 kostka masła - ja użyłam Kasi Ekstra Maślany Smakrurki (1)

Z podanych składników zagniatamy ciasto. UWAGA!!! ciasto jest dość luźne. Zawijamy je w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z folii i rozwałkowujemy na ok 1-2 mm. Kroimy na paski ok 2cm szerokości i 20 cm długości (długość zależy od tego jakiej wielkości mamy nasze foremki). Foremki do rurek smarujemy masłem. Zawijamy na nich paski ciasta tak aby kolejna warstwa zachodziła nieco na wcześniejszą. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temp 180°, wstawiamy rurki i pieczemy ok 20 minut - do momentu aż ciasto będzie miało złoty kolor. Wyjmujemy. UWAGA!!! Rurki zdejmujemy z foremek dopóki są gorące. Zimne rurki będą się kruszyć. rurki (2)

Przygotowujemy krem. Zagotowujemy 1,5 szklanki mleka z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostałej ilości mleka rozprowadzamy żółtka i proszek budyniowy. Mieszankę wlewamy na gotujące mleko. Gotujemy ciągle mieszając aż nasz budyń będzie gęsty. Garnek przykrywamy folią aby nie utworzył nam się kożuch i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Masło ucieramy na puch, dodajemy stopniowo po łyżce zimnego budyniu. Gotową masę przekładamy do szprycy lub rękawa cukierniczego i napełniamy nią rurki.

rurki (3)

Wypełnione rurki posypujemy cukrem pudrem. Jeśli chcemy możemy też po nawinięciu ciasta na foremki obtoczyć je z jednej strony w drobnym cukrze i dopiero wtedy piec - nie ma wtedy potrzeby oprószania rurek cukrem pudrem. Wybór należy do Was 🙂 Ja podzieliłam rurki i zrobiłam część z cukrem a część bez. Rurki możemy wypełnić dowolnym kremem. Idealnie smakują z bitą śmietaną lub z kremem z bitej śmietany i mascarpone. Ponieważ samo ciasto nie jest słodkie możecie z powodzeniem wnętrze rurek wypełnić dowolną pastą i stworzycie w ten sposób idealną wytrawną przekąskę.rurki (4)

Smacznego 🙂

Peeling cukrowy – cudo od Bielendy

Na pewno nie raz korzystałyście z różnego rodzaju peelingów do ciała. Niektóre z lepszym lub gorszym skutkiem złuszczają martwy naskórek i oczyszczają naszą skórę.  W moje ręce wpadł ostatnio nowy -nawilżający  peeling cukrowy do ciała od firmy Bielenda. aquapur (5)

Peeling cukrowy do ciała z mikrogranulkami, nawilżający to niezwykle przyjemny w aplikacji peeling o innowacyjnej nietłustej formule z mikrogranulkami naturalnego cukru przeznaczony do każdego rodzaju skóry, również wrażliwej. Skutecznie usuwa martwy i zgrubiały naskórek, błyskawicznie eliminuje szorstkość i poprawia jakość skóry. Doskonale nawilża, oczyszcza i wygładza ciało, nie wywołuje podrażnień.aquapur (6)

Zawiera mleczko pszczele bogate w witaminy B i C, które utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci i chroni skórę przed wysuszeniem oraz d-panthenol, który nadaje skórze miękkość i gładkość.

bielenda

Peeling mieści się w wygodnej, 200 g tubie. Sam jej wygląd zachęca do tego aby zajrzeć co skrywa się wewnątrz.

bielenda (1)

Konsystencja peelingu jest dość gęsta (różni się zdecydowanie od tych, których używałam do tej pory). Widoczne są w nim drobinki cukru. Pomimo gęstości peeling bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. bielenda (2)

Peeling nie tylko oczyszcza i wygładza skórę ale przy tym pieści zmysły pięknym kwiatowym zapachem. Podczas aplikacji drobinki cukru idealnie ścierają martwy naskórek, sprawiają, że skóra staje się aksamitnie gładka, przyjemna w dotyku. Składniki w nim zawarte pielęgnują ją, poprawiają poziom nawilżenia, likwidują uczucie napięcia skóry. bielenda (3)

Peeling  moim przypadku sprawdził się idealnie. Po kąpieli moja skóra była nie tylko wygładzona ale zapach ukoił zmysły i przyniósł odprężenie. Peeling dostaniecie w drogeriach i sklepach kosmetycznych. Koszt to ok 14zł.

Z serii Twoja Pielęgnacja znajdziecie również:

LPM (6)

 polecam 😉

 

 

 

 

 

 

Ciasto ze śliwkami pod bezową chmurką

Sezon na śliwki w pełni. Uwielbiam wykorzystywać je do różnego rodzaju wypieków - słodkich bułeczek, jako dodatek do ciasta drożdżowego czy po prostu do ciasta kruchego. Dziś troszkę poeksperymentowałam, ale muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z efektów. Ciasto wyszło niezbyt słodkie, śliwki idealnie przełamują słodycz bezy. śliwkiZapraszam.

Składniki na ciasto:

250 g mąki (u mnie Basia)

200 g masła lub margaryny

50 g cukru pudru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 żółtka (białka zostawiamy do bezy)

Bezowa chmurka:

4 białka

200 g cukru

3 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Ponadto:

ok 500 g  śliwek

cukier do posypania śliwek

śliwki (1)

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Blachę o wymiarach 26x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozprowadzamy równomierni ciasto. Ze śliwek wyjmujemy pestki, układamy je na cieście (skórką do dołu). Jeśli śliwki są dość kwaśne posypujemy je cukrem. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170°, wstawiamy ciasto. Zapiekamy ok 20 minut.

śliwki (2)

Kiedy ciasto się piecze z białek ubijamy sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier oraz mąkę ziemniaczaną. Na zapieczone ciasto wykładamy pianę. Ja wykładałam ją łyżka po łyżce obok siebie aby powierzchnia bezy była nierównomierna. Wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 20-30 minut w temperaturze 170° aż nasza beza będzie złota. Pozostawiamy z lekko uchylonymi drzwiczkami w piekarniku do ostygnięcia. śliwki (3)

 

 

Smacznego 🙂

Drink dla skóry? czemu nie? Perfecta Beauty

Drink dla skóry czemu nie? Dziś przedstawię Wam coś wyjątkowego, nietypowego, jedynego i niepowtarzalnego... SKIN DRINK od Perfecty

AA (4)

SKIN DRINK MULTIWITAMINA to lekki krem-koktajl pełen witamin A, C, E i F oraz ekstraktów ze świeżego grejpfruta, cytryny i pomarańczy. Doskonale sprawdza się zarówno na dzień jak i na noc. Regeneruje i wyrównuje koloryt skóry, nawilża ją, nadaje wypoczęty, pełen energii wygląd. skin drink

Krem zamknięty jest w niewielkiej, poręcznej saszetce z zakrętką. Nie zajmuje wiele miejsca na półce, jest wygodny w dozowaniu.

skin drink (1)

Krem ma lekką, piankową konsystencję i rewelacyjny cytrusowy zapach. Doskonale rozprowadza się na skórze twarzy, idealnie wchłania, pozostawiając skórę miękką w dotyku, idealnie nawilżoną i pełną blasku.  Idealnie sprawdza się pod makijaż.

Zawarty w kremie kwas hialuronowy oraz naturalne olejki arganowy i monoi doskonale ujędrniają skórę, przywracają jej naturalną sprężystość i gładkość.

skin drink (2)

Krem doskonale sprawdza się gdy potrzebujemy natychmiastowego efektu poprawy wyglądu naszej skóry. Należy go stosować codziennie zarówno rano jak i wieczorem. Z pewnością zauważymy efekt skóry wypoczętej i aksamitnie gładkiej a nałożenie makijażu stanie się łatwiejsze.

Poręczna saszetka zmieści się na pewno w każdej kosmetyczce. Dostaniemy go w dobrych drogeriach. Koszt 50 ml ok 10zł.

Polecam.

 

Kubuś

Dziś mam dla Was kolejną porcję słodkości. Ciasto dla tych, którzy lubią ciasta nie za słodkie i delikatne. Ciasto jest lekkie i z pewnością zadowoli podniebienie nawet największych smakoszy.

 

KUBUŚ
 
kubuś (5)

Biszkopt:

4 jajka
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka oleju
Krem:
1 litr soku Kubuś (u mnie marchew, brzoskwinia, jabłko)
3 budynie śmietankowe
Masa śmietanowa:
330ml śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny
4 łyżki wrzątku
kubuś (2)
Białka ubijamy na sztywno dodając małymi porcjami cukier. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy kolejno żółtka, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia oraz olej. Formę do pieczenia o wymiarach 36x25cm smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto. Pieczemy ok 30 min w temp. 180 stopni. Studzimy. Z zimnego ciasta ścinamy delikatnie wierzch.

 

kubuś (1)
Sok Kubuś zagotowujemy pozostawiając trochę do rozrobienia budyniu. Na gotujący sok wlewamy rozrobiony proszek budyniowy i jeszcze chwilę trzymamy na ogniu ciągle mieszając. Gorący wylewamy na ciasto. Czekamy do ostygnięcia.
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, pozostawiamy do ostygnięcia. Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier puder i przestudzoną żelatynę. Masę wykładamy na ciasto. Wierzch możemy ozdobić startą gorzką lub mleczną czekoladą.
kubuś (3)