Młody jęczmień Forte Slim – naturalna pomoc w saszetkach.

O młodym jęczmieniu słyszałam dużo - nie koniecznie jednak miałam odwagę go spróbować. Kolejny specyfik, którego producenci obiecują cuda. Wolałam od czasu do czasu kupić opakowanie tabletek wspomagających przemianę materii ( choć te tak naprawdę rzadko działają tak jakbyśmy chcieli - zwłaszcza jeśli ze względów zdrowotnych mamy ograniczoną aktywność fizyczną ) Kiedy otrzymałam od portalu Uroda i zdrowie informacje o poszukiwaniu osób, które będą miały możliwość przetestowania młodego jęczmienia w saszetkach pomyślałam - "zgłoszę się, wypróbowanie nic nie kosztuje a może akurat to jest to..." I tak po kilku dniach na moją skrzynkę mailową przyszła informacja, że jestem jedną z wybranych do testowania jęczmienia blogerek a już na drugi dzień miałam w ręku pudełeczko z 20 saszetkami specyfiku. mlody-jeczmienMłody jęczmień Forte Slim saszetki to suplement diety opracowany z myślą o osobach dorosłych, które dbają o kontrolę masy ciała oraz prawidłowy poziom cukru we krwi (;-p ten drugi z pewnością jest u mnie zaburzony jeśli popatrzcie na ilość słodkich wypieków w mojej diecie - czasem mam tak ogromną ochotę na coś słodkiego, że dałabym się pokroić za kawałek czekolady). W składzie suplementu znajdziemy m.in. ekstrakt z jęczmienia, błonniki (jabłkowy, owsiany, żytni), fruktooligosacharydy, ananas, ekstrakt z morwy białej, chrom oraz ekstrakt z gorzkiej pomarańczy.  mlody-jeczmien-1

Zalecana dzienna porcja młodego jęczmienia forte slim to jedna saszetka dziennie. Zawartość saszetki wystarczy rozpuścić z jogurtem naturalnym, owocowym (ok 190g), ulubionym sokiem lub smoothie.

20160911_101421_17-animation-1

Jęczmień zażywałam przez 20 dni - tyle na ile wystarczyło jedno opakowanie produktu. Poręczne porcje umieszczone w małych saszetkach możemy zabrać ze sobą wszędzie. Opakowanie jest na tyle poręczne, że z pewnością nie zajmie nam dużo miejsca nawet w damskiej torebce. Mi jęczmień najbardziej smakował z moim ulubionym jogurtem naturalnym. Ponieważ ma dość specyficzny smak - bardzo przypominający otręby pszenne (choć mi zupełnie on nie przeszkadzał) - smak jogurtu owocowego zmieniał się jak dla mnie zbyt mocno.  mlody-jeczmien-3

Przez te wszystkie dni kiedy w mojej codziennej diecie towarzyszył mi młody jęczmień forte slim zauważyłam sporo zmian jakie zaszły w funkcjonowaniu mojego organizmu.  Najważniejszą dla mnie było znaczne zmniejszenie chęci na słodycze. Przestałam podjadać wieczorami a i w ciągu całego dnia potrafiłam obejść się bez batonika czy ciastka. Porcja jogurtu z dodatkiem jęczmienia rano zastępowała mi śniadanie. Muszę przyznać, że dość długo po takim śniadaniu nie odczuwałam głodu. Zmieniłam co prawda swoją dietę - nie katowałam się jednak drakońskimi wymysłami - zaczęłam jeść więcej warzyw i owoców, pić więcej naturalnych soków, zwiększyłam ilość płynów wypijanych w ciągu dnia - w połączeniu z jęczmieniem mój układ trawienny zaczął nareszcie prawidłowo funkcjonować. Zniknęły problemy z wypróżnianiem, mój brzuch stał się bardziej płaski, a co ciekawsze wskazówka wagi pokazywała po niecałym miesiącu 3 kg mniej a ja miałam naprawdę o wiele więcej energii każdego dnia. Nie wiem czy to zasługa jęczmienia ale nie ukrywam, że ten fakt wywołał uśmiech na mojej twarzy.  😉 mlody-jeczmien-4

Młody jęczmień forte slim polecam osobom, które chcą utrzymać prawidłową masę ciała, poprawić swój metabolizm i zadbać o dobre samopoczucie. Kupicie go w aptekach. Koszt opakowania zawierającego 20 saszetek to ok 20 zł. Jeśli jednak jesteście tradycjanolistami i wolicie łyknąć tabletkę mam dla Was dobrą informację - młody jęczmień forte slim jest dostępy również w takiej formie 😉

Polecam 🙂

Biały puch

Z czym kojarzy Wam się biały puch? Pewnie części Was z zimą i śniegiem - macie rację ale biały puch to też przepyszne, lekkie i delikatne ciasto, które wprost rozpływa się w ustach.. Jeśli lubicie ptasie mleczko to Biały Puch z pewnością jest ciastem dla Was. Puszysty biszkopt rzucany , delikatna piankowa masa i biała czekolada... Polecam 😉bialy-puch

Składniki:

4 duże jajka

130 g cukru

100 g mąki pszennej (u mnie Szymanowska Polskie Młyny)

40 g mąki ziemniaczanej

szczypta soli

Do nasączenia: 

1 szklanka mleka

Masa:

2 galaretki cytrynowe (u mnie Gellwe)

1 szklanka wrzątku

660 ml śmietanki 30%

1 śnieżka (u mnie Gellwe)

2 serki waniliowe danio

300 g jogurtu naturalnego

2 tabliczki białej czekoladybialy-puch-2

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Stopniowo dodajemy cukier i żółtka. Zmniejszamy obroty miksera i stopniowo dodajemy przesiane mąki. Piekarnik nagrzewamy do temp 180º. Blaszkę o wymiarach 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy ciasto. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok 40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy gorący biszkopt i wraz z blaszką upuszczamy dwukrotnie z wysokości ok 50cm. W ten sposób pozbywamy się nadmiaru powietrza z ciasta i zapobiegamy jego opadaniu. Pozostawiamy do ostygnięcia.bialy-puch-3

W czasie kiedy biszkopt stygnie 2 galaretki rozpuszczamy w szklance wrzątku. Pozostawiamy do wystudzenia. Śmietanę ubijamy ze śnieżką aż będzie puszysta. Cały czas miksując dodajemy jogurt i danio. Jedną czekoladę ścieramy na tarce o dużych oczkach i mieszamy z masą. Na końcu wlewamy zimną galaretkę. Dokładnie miksujemy. bialy-puch-1

Wystudzony biszkopt nasączamy mlekiem, na wierzch wylewamy przygotowaną masę i wstawiamy do lodówki na ok 2 godziny aż masa stężeje. Wierzch ozdabiamy drugą tabliczką startej czekolady. Jeśli mamy ochotę możemy użyć również pomieszanej czekolady jasnej i ciemnej. bialy-puch-4

 

Smacznego!!! 🙂

Sernik na cieście kakaowym

Już przy okazji podawania przepisu na sernik z rosą (przepis tutaj) pisałam Wam, że serniki to moje ulubione ciasta. Dziś w mojej kuchni powstał kolejny - lekki, puszysty, na kakaowym spodzie. Nie za słodki, idealny do popołudniowej kawki. Zapraszam 🙂sernik-na-ciescie-kakowymSkładniki:

ciasto:

 400g mąki pszennej ( mnie szymanowska Polskie Młyny)

100g cukru

3 łyżki kakao (dałam Wawel)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

250 g masła lub margaryny (u mnie Kasia)

4 żółtka

Masa serowa:

1 kg sera  (dałam ser w wiaderku)

150 g masła lub margaryny (u mnie Kasia Ekstra maślany smak)

330 g cukru pudru

5 jajek

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 budyń waniliowy

sok i skórka otarta z 1 cytryny

Dodatkowo:

cukier puder do posypania

sernik-na-ciescie-kakowym-1

W misce mieszamy wszystkie sypkie składniki ciasta, dodajemy masło, siekamy nożem. Dodajemy żółtka, zagniatamy gładkie ciasto. Dzielimy na dwie nierówne części. Blaszkę o wymiarach 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wyklejamy dokładnie większą częścią ciasta. Mniejszą część zawijamy w folię i wkładamy do lodówki. sernik-na-ciescie-kakowym-2

Masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy kolejno żółtka, ser, proszek budyniowy, proszek do pieczenia, skórkę i sok z cytryny. Z białek ubijamy sztywną pianę, delikatnie rózgą lub szpatułką mieszamy z masą serową. Gotową masę wykładamy na ciasto. Na wierzch na tarce o dużych oczkach ścieramy schłodzone w lodówce ciasto. Piekarnik nagrzewamy do temp 180°. Wstawiamy ciasto, pieczemy ok 60 minut. Upieczone ciasto pozostawiamy do całkowitego ostudzenia w lekko uchylonym piekarniku. Wierzch posypujemy cukrem pudrem. sernik-na-ciescie-kakaowym-3

Smacznego 🙂

 

 

AA +HELP – pomóż swojej skórze.

Piękna, gładka skóra to marzenie każdej z nas. Niestety ciagłe życie w biegu, dieta, tryb pracy często odbijają się na jej wyglądzie. Chyba nieliczne z nas nie zmagają się z cellulitem. Walka z nim jest ciężka. Często zmuszone jesteśmy sięgnąć po suplementy diety i kosmetyki. Jednym z nich jest serum aktywnie wyszczuplające brzuch i talię Aa +Help.ciasto (2)

Linia AA to specjalistyczny, zaawansowany dermoprogram o szerokim spektrum działania, mogący stanowić skuteczną pomoc, gdy zawiodą inne metody. Badania aplikacyjne, wykonane przy współpracy dermatologów i kosmetologów w gabinetach kosmetycznych potwierdziły efekt:

  • antycellulitowy i wyszczuplający
  • modelujący i ujędrniający
  • redukcji istniejących rozstępów i profilaktyki ich powstawaniaAA

Naturalna kofeina wraz z aktywną L-karnityną, przyspieszają metabolizm tłuszczów, redukując istniejącą tkankę tłuszczową, a także zapewniają drenaż, likwidując "pomarańczową skórkę" na powierzchni skóry w obrębie brzucha i talii. Wyciąg z owoców cytryny wpływa pozytywnie na produkcję elastyny i wzmacnia włókna kolagenowe, przywracając jędrność i elastyczność skóry.AA (1)

Serum przeznaczone jest dla osób zmagających się z uporczywym, widocznym cellulitem oraz w profilaktyce antycellulitowej. Szczególnie w przypadku cellulitu umiejscowionego.

Serum zamknięte jest w dużej 200ml tubie. Ma lekką, delikatną konsystencję i bardzo przyjemny cytrynowy zapach. Serum łatwo i szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustego filmu, nie brudzi ubrań. Dla widocznych efektów wystarczy stosować je regularnie 2 razy dziennie nanosząc na zmienione partie ciała.

AA (2)

Stosowałam serum regularnie przez ok 1,5 miesiąca. Jakie efekty zauważyłam?  Z pewnością poprawiła się kondycją mojej skóry, stała się gładka, bardziej napięta, widoczność cellulitu zmniejszyła się dość znacznie. Po aplikacji serum czułam na skórze efekt przyjemnego dogłębnego nawilżenia a jego zapach doskonale orzeźwiał i dodawał energii. Ponieważ nie zawiera ono żadnych parabenów, barwników ani alergenów bez obaw stosowałam je jako balsam po depilacji. Zapytacie pewnie o efekt wyszczuplający? Nie ukrywam, że efektu woow nie ma... być może gdyby mój tryb życia był bardziej aktywny (przez wzgląd na problemy zdrowotne jestem nieco ograniczona w tej sferze) efekt byłby bardziej widoczny. Niemniej jednak moje ubrania po regularnym stosowaniu serum stały się nieco luźniejsze - zwłaszcza w okolicy ud i brzucha.

AA (3)

Serum AA dostaniecie w większości drogerii. Koszt 200ml to ok 20 zl. U mnie tuba wystarczyła na 1,5 miesiąca i jeszcze z niego korzystam więc produkt jak widzicie jest wydajny. Jeśli więc chcecie poprawić stan swojej skóry AA z pewnością Wam w tym pomoże. 

Szarlotka z rosą

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Za oknem coraz więcej pojawiających się jesiennych barw, poranki i wieczory dają o sobie znać niższą temperaturą. Również w kuchni zmienia się pora roku. Jesień czyli przetwory z jabłek i obowiązkowo szarlotki. Lubicie? Mam dla Was propozycję na szarlotkę w nieco innej wersji - delikatna, kremowa z idealnie skomponowanymi smakami. Pamiętacie mój przepis na sernik z rosą (znajdziecie go tutaj)? Dziś mam dla Was własnie szarlotkę z pianą, na której po wystudzeniu pojawiają się kropelki złocistej rosy... Polecam. szarlotka-z-rosa

Składniki:

Ciasto:

4 żółtka (z dużych jajek)

1 szklanka śmietany 18%

1 szklanka cukru

2 szklanki mąki pszennej (u mnie szymanowska Polskie Młyny)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa jabłkowa:

2 kg jabłek - najlepiej antonówka

0,5 kostki masła lub margaryny (ja dałam Kasię Ekstra Maślany Smak)

Piana:

4 białka

5-6 łyżek cukru

szarlotka-z-rosa-1

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę, ciągle miksując dodajemy śmietanę. Kiedy masa się połączy dodajemy stopniowo przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Blaszkę o wymiarach 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180° na ok 30min. szarlotka-z-rosa-2

Jabłka obieramy, kroimy w kostkę i dusimy aż staną się miękkie i zaczną się rozpadać. Dodajemy masło, jeszcze chwilę dusimy aż się rozpuści i dokładnie połączy z jabłkami. Na zapieczone ciasto wykładamy gorące jabłka i ponownie wstawiamy do piekarnika na ok 15 minut. UWAGA!!! Jeśli uważamy, że podczas duszenia jabłka są zbyt kwaśne możemy doprawić je odrobiną cukru. szarlotka-z-rosa-4W tym czasie ubijamy na sztywno pianę z 4 białek, dodajemy do niej cukier i wykładamy na zapieczone lekko jabłka. Całość ponownie wstawiamy do piekarnika i podpiekamy 10-15 minut - uważamy aby piana nie spiekła nam się zbyt mocno. Wystawiamy ciasto do ostudzenia. W trakcie ochładzania się ciasta na pianie zaczną się nam pojawiać kropelki rosy.
szarlotka-z-rosa-3

Smacznego 🙂

Blok czekoladowy

Pamiętacie z dzieciństwa  czekoladowegy blok? Do dziś czuję ten smak... Teraz zachwycają się nim moje dzieci ale i ja jako wielki łasuch nie mogę powstrzymać się od zjedzenia kawałeczka. Dziś aby powrócić wspomnieniami do dziecięcych lat mam dla Was przepis na ten smakołyk.

blok

Składniki:

250 g masła roślinnego

1/2 szklanki wody

2 szklanki cukru (ja daję zawsze nieco mniej bo blok i tak jest bardzo słodki)

5 łyżek kakao (dałam kakao Wedel)

1 opakowanie mleka w proszku (nie granulowanego)

1-2 szklanki połamanych herbatników, wafli, ew bakalii

blok (2)Masło, wodę, cukier oraz kakao zagotowujemy. Do miski kruszymy ciastka, wafle, wrzucamy bakalie, wyspujemy mleko w proszku. Zagotowaną mieszankę lekko studzimy. Stopniowo wlewamy do suchych składników. dokładnie mieszamy.

blok (3)

Formę (najlepiej keksówkę) wykładamy folią aluminiową. Przekładamy masę. Wstawiamy do lodówki. Kiedy masa zastygnie wyjmujemy i kroimy na ok 2 cm kawałki.

blok (4)

Smacznego 😉

Tefal Maestro 75 – mój mały pomocnik w prasowaniu

Obowiązki domowe dotyczą chyba każdego z nas. Coraz częściej stają się one domeną nie tylko Pań ale również Panów. Sprzątanie, gotowanie, pranie a potem stos prasowania odkładany na później. Nie znam nikogo kto lubi prasować, ale w końcu trzeba się tym zająć. Warto mieć wtedy dobrego pomocnika. Ja postawiłam na Tefal Maestro 75 i to właśnie to żelazko chciałabym Wam dzisiaj przedstawić.

zebra (4)

Tefal Maestro 75 to żelazko, które przyciągnęło moją uwagę nie tylko estetycznym wyglądem ale również swoimi parametrami technicznymi.

Ciągły wyrzut pary: 30g/min.
Dodatkowe uderzenie pary: 110g/min.
Prasowanie w pionie
Spryskiwacz
Regulacja pary i temperatury: Ustawienia ręczne
Kolor: czarny
Waga: 1,7kg
Wymiary: 2,2x16,6x14,4cm
Funkcja oczyszczania z kamienia
Rodzaj stopy: nieprzywierająca, ceramiczna
Wypofilowana końcówka stopy
Ciągłe rozprowadzanie pary: końcówka i bok
Ergonomiczny przycisk wyzwalający parę
Stabilna podstawka
Pojemność zbiornika na wodę: 300ml
Funkcja zapobiegająca kapaniu Anti-drip
Automatyczne wyłączanie
Długość przewodu zasilającego: 2,5m

zebra (5)
W zestawie wraz z żelazkiem znajdziemy instrukcję obsługi oraz pojemnik do nalewania wody. Żelazko ma duży wlew wody, dzięki czemu nie mamy problemu z napełnieniem zbiorniczka. Pełen zbiorniczek wystarcza na wyprasowanie dość pokaźnej sterty prania. Żelazko jest bardzo poręczne i wygodne w użytkowaniu.

Testowanie (2)

Powiększona nieprzywierająca stopa wprost ślizga się po prasowanej odzieży umożliwiając szybkie, proste i wydajne prasowanie. Wyprofilowane zakończenie stopki ułatwia prasowanie w trudno dostępnych miejscach takich jak wokół guzików czy kieszeni.

zebra (6)

Mocny wyrzut ciągłego strumienia pary pozwala na nawilżenie i zmiękczenie tkaniny, ułatwiając prasowanie oraz umożliwiając natychmiastowe usunięcie nawet najbardziej uporczywych zagnieceń. Żelazko ma również opcję pionowego wyrzutu pary co gwarantuje wydajne prasowanie w pionie, idealne w przypadku delikatnych tkanin. Stopień wyrzutu pary możemy regulować zgodnie z potrzebą. Można je również całkowicie wyłączyć.

zebra (7)

Długi 2,5 metrowy kabel zapobiega plątaniu się i ciągłemu przestawieniu deski do prasowania w dogodnej dla nas pozycji. W moim przypadku żelazko Tefal Maestro sprawdziło się wprost idealnie. Może prasowanie nie stało się moją ulubioną czynnością ale ten model żelazka z pewnością mi je ułatwia. Z Tefal Maestro nie ma problemu z wyprasowaniem nawet dziecięcych ubranek.  Koszt żelazka to ok 100zł. Niewielka cena za wysoką jakość.

Sok z aronii

Kilka dni temu podawałam Wam przepis na dżem z aronii (znajdziecie go tutaj). Dziś podaję Wam przepis na sok z aronii - wzmacniający zimą odporność , idealny dodatek do herbaty czy deserów. sok z aronii (1)

Składniki:

2 kg aronii

1 litr wody

1 kg cukru

sok z 1/2 cytryny. sok z aronii

Aronię myjemy, przekładamy do foliowej torebki, zamrażamy przez 24 godziny (pozbawiamy ją w ten sposób części goryczki). Przekładamy do garnka zalewamy wodą i gotujemy na bardzo małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie aronię przecedzamy, sok zlewamy do garnka, dodajemy cukier i sok z cytryny i gotujemy jeszcze przez 20 minut. Po tym czasie sok przelewamy do słoiczków lub szklanych buteleczek, zakręcamy i pasteryzujemy przez 10 minut. W ten sposób zyskujemy pewność, że nasz sok się nie zepsuje. Polecam. sok z aronii (4)

Smacznego 🙂

Biała perła – uśmiech jak u gwiazdy

Piękny, zdrowy śnieżnobiały uśmiech to marzenie chyba każdego z nas. Nie wszystkich stać jednak na kosztowne zabiegi w gabinetach stomatologicznych. Sięgamy wtedy po to co mamy pod ręką - najczęściej wybielające pasty do zębów, paski, płyny itp. Wybór tego typu produktów jest naprawdę ogromny a producenci dosłownie prześcigają się w coraz to nowszych sposobach walki z przebarwieniami. Ja sama, ponieważ piję dużo kawy, która niestety pozostawia na moich zębach ślady stosuję pasty wybielające. Do tej pory jednak nie trafiłam na taką, która spełniłaby moje oczekiwania. Już kilkukrotnie przymierzałam się do zakupu pasty Biała Perła, aż w końcu dzięki portalowi Uroda i zdrowie trafiła ona w moje ręce. Dziś po 30 dniach regularnego stosowania chciałabym podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.
biała perła

Biała Perła to seria wielu specjalistycznych produktów przeznaczonych do dbania o śnieżnobiały uśmiech. Biała Perła Biel i ochrona przeznaczona jest do codziennego stosowania, wybiela zęby poprzez specjalnie opracowany skład zawierający enzym. Dzięki temu łagodnie usuwa przebarwienia na zębach i w szkliwie powstałe od kawy, herbaty, dymu papierosowego i innych produktów. Pasta pozwala na przywrócenie i zachowanie naturalnej bieli zębów oraz wspomaga remineralizację szkliwa. Działa bakteriostatycznie i ogranicza nadwrażliwość zębów i dziąseł. W odróżnieniu od większości past uniwersalnych skuteczniej chroni biel zębów, a w odróżnieniu od większości past wybielających zęby działa delikatniejszą enzymatyczną metodą wybielania. Według skazówek producenta pasty należy używać 2 razy dziennie - i tego się ściśle trzymałam (może z niewielkimi odstępstwami)biała perła (1)

Biała perła zamknięta jest w standardowej 75 ml tubie. Ma żelową, gęstą postać. Idealnie nadaje się do stosowania zarówno na szczoteczki manualne jak i elektryczne. Pasta ma mocno miętowy a raczej bardziej eukaliptusowy smak. Sam smak pasty nie bardzo mi odpowiadał ale ponieważ  pasta dobrze się pieni i dokładnie czyści zęby pozostawiając je gładkie i lśniące jestem skłonna przymknąć oko na ten minus. Brakuje mi jednak pozostawienia przyjemnego uczucia świeżości w ustach.

biała perła (3)

Już po kilku dniach zauważyłam różnicę w barwie zębów (ucieszyłam się jak małe dziecko) ale postanowiłam dotrwać do końca i stosowaną na co dzień pastę całkowicie zastąpiłam Białą Perłą. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że pasta działa.

biała perła (4)

Moje zęby stały się bielsze, może nie jak po zabiegach stomatologicznych ale różnica jest widoczna gołym okiem. Dodatkowo  zauważyłam również zmniejszoną wrażliwość na zimne produkty. Zjedzenie moich ulubionych czekoladowych lodów już nie kojarzy mi się z gwałtownym bólem zębów, a zawarty w paście fluor wzmacnia szkliwo zębów. Zastanawiam się tylko jak długo utrzyma się efekt wybielenia? Dla jego podtrzymania pozostanę już przy paście Biała Perła Biel i Ochrona - a może sięgnę też po inne produkty z serii. Jestem naprawdę zadowolona z efektów jakie osiągnęłam stosując Białą Perłę. Nie zależało mi na wybielaniu zębów wręcz do ich przezroczystości a ta pasta umożliwiła mi na nowo radość z pięknego uśmiechu. A piękny uśmiech to większa pewność siebie 😉 Po wypróbowaniu wielu past wybielających - z efektami 3D i innymi tego typu "bajerami" trafiłam wreszcie na pastę, która spełniła moje oczekiwania. Pastę można kupić w większości aptek i niektórych drogeriach. Koszt to ok 15-16zł - naprawdę warto spróbować. biala-perla-7

Le Petit Marseillais c.d. – Pielęgnujący balsam do mycia

Dziś ostatni produkt z mojej ambasadorskiej paczki Le Petit Marseillais - Pielęgnujący balsam do mycia Intensywne Odżywianie (poprzednie znajdziecie tutaj i tutaj).  Balsam pielęgnujący do mycia

Le Petit Marseillais Pielęgnujący Balsam do mycia nie tylko oczyszcza skórę, ale też pielęgnuje ją dzięki kompozycji składników pochodzenia naturalnego. Znajdziemy w nim między innymi masło arganowe. które doskonale wygładza oraz zmiękcza skórę, zapobiega jej wysuszaniu oraz przywraca równowagę. Balsam zawiera też wosk pszczeli znany głównie ze swoich właściwości bakteriobójczych i wygładzających oraz olejek różany , który sprawia, że nasza skóra staje się bardziej nawilżona i wygładzona.lpm (13)

 

Balsam pielęgnujący ma bardzo przyjemną kremową konsystencję. Idealnie się pieni, łatwo spłukuje i pozostawia skórę miękką i przyjemną w dotyku a do tego na długo intensywnie odżywioną. Balsam zamknięty jest w charakterystycznej dla tej marki butelce o pojemności 250 ml. Możecie go znaleźć m.in w drogerii Rossmann a ostatnio nawet w Biedronce.  lpm (14)

 

Muszę przyznać, że zakochałam się w tych kosmetykach. Uwielbiam to uczucie kiedy delikatnie otulają skórę, sprawiają, że staje się aksamitnie gładka i pachnąca. Z produktów, które znalazłam w paczce ambasadorki balsam pielęgnujący przypadł mi najmniej do gustu ale wyłącznie z tego względu, że pomimo iż kocham róże to wprost nie znoszę ich zapachu w kosmetykach. Gdyby nie ten mały "mankament" balsamu z pewnością sięgnęłabym po niego powtórnie. lpm (12)