Makowiec Ani

Święta, święta i po świętach 🙂 ale lada dzień Sylwester i Nowy Rok a co za tym idzie moje kolejne wypieki. Dziś mam dla Was propozycję na nieco inny makowiec. Nie taki drożdżowy zawijany ale taki, który stworzyłam specjalnie dla mojej mamy, która uwielbia takie ciasta. Cienki, kruchy spód i mnóstwo masy makowej. Mmmm - po prostu pycha. Podobny przepis znalazłam kiedyś w jednej z gazet ale nie byłabym sobą gdybym go solidnie nie zmodyfikowała😉

Składniki:

Ciasto:

1/4 kg mąki

1/2 kostki masła

1/2 szklanki cukru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 całe jajko

2 żółtka

Masa makowa:

70 dag maku (dwukrotnie zmielonego)

10 jajek

30 dag masła (u mnie Kasia)

3 łyżki miodu

35 dag cukru pudru

2 łyżki mąki krupczatki

łyżeczka proszku do pieczenia

olejek migdałowy

bakalie

Polewa:

3 białe czekolady ( u mnie Wedel)

10 dag masła

2 łyżki mleka

owoce kandyzowane ( u mnie Bakalland) 

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Blachę 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia. Spód wylepiamy ciastem.

Żółtka ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę. Ciągle ucierając dodajemy masło. Kiedy masa się połączy dodajemy stopniowo zmielony mak, bakalie, miód, olejek migdałowy (ilość wg. gustu), krupczatkę i proszek do pieczenia. Białka ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z masą makową. Całość wykładamy na ciasto. Całość pieczemy ok 60 minut w temp. 180°. Ciasto studzimy.

 

Masło, czekoladę i mleko wkładamy do rondelka. Wszystkie składniki podgrzewamy do momentu dokładnego połączenia. Gotową polewą smarujemy wierzch ciasta. Posypujemy owocami kandyzowanymi. 

Smacznego 🙂

 

Miś Horacy – zabawka, która podbija serca dzieci.

Dzieciaki uwielbiają zabawki interaktywne, wszystko co mówi, gra, chodzi, śpiewa wzbudza ich zachwyt i ciekawość. Ja sama lubię je za to, że jednocześnie uczą i bawią. Kilka dni temu w naszym domu pojawił się nowy przyjaciel mojego małego smyka. Ponieważ małymi kroczkami szykujemy się do pójścia do zerówki - nie miałam nic przeciwko aby zamieszkał z nami Miś Horacy. 

Miś Horacy to interaktywna zabawka, która z pewnością stanie się przyjacielem każdego dziecka. Miś potrafi zaśpiewać 3 bardzo wesołe piosenki oraz opowiedzieć niesłychanie ciekawą i pouczającą bajkę (oj przyznam, że bajka trafia w czuły punkt jeśli chodzi o zbieranie zabawek przez moje dzieciaki 😉 ) Dzięki dołączonemu tabletowi Miś Horacy towarzyszy dziecku podczas zabawy i nauki. 

Tablet umożliwia wybór kilku programów:

  • literki i cyferki - wystarczy  nacisnąć na tablecie dowolną literkę lub cyferkę a Miś Horacy  wypowie ją na głos
  • słowa - program umożliwia naukę słów. Wystarczy nacisnąć na tablecie dowolne słowo lub literkę a Miś wypowie ją na głos.
  • literowanie - program umożliwia naukę prawidłowej wymowy słów. Wystarczy nacisnąć na tablecie dowolne słowo a Miś Horacy wypowie je na głos a następnie je przeliteruje
  • Znajdź cyfrę - program umożliwia naukę cyferek poprzez odnajdywanie odpowiedniej cyfry. Miś Horacy zadaje pytania aby wskazać odpowiednią cyfrę poprzez naciśnięcie jej na tablecie. W przypadku złej odpowiedzi Miś Horacy powie "Nie, spróbuj jeszcze raz". W przypadku właściwej odpowiedzi Miś Horacy powie "Doskonale"
  • Znajdź literę - w tym przypadku jest podobnie jak z nauką cyferek.
  • Piosenki i bajki - program umożliwia doskonały relaks po nauce. Miś Horacy z przyjemnością zaśpiewa piosenkę lub opowie bajkę.  

Miś Horacy jest bardzo milutki w dotyku, prawdziwy pluszowy misiaczek, taki do przytulania 😉 W trakcie zabawy porusza buzią imitując ruch ust i kołysze się na boki. Bardzo miły głos przyciąga uwagę dziecka i zachęca do zabawy. 

Przez pierwsze dni mój synek nie rozstawał się z Horacym na krok. Śpiewał razem z nim, odpowiadał na pytania, wykonywał polecenia a wieczorem miś opowiadał mu bajkę na dobranoc i razem zasypiali. Mogę śmiało powiedzieć, że Horacy od razu skradł małe serduszko mojego synka.

Polecam zabawkę. Choć koszt misia nie jest mały - zabawka kosztuje ok 150 zł - to z pewnością umili dziecku czas ale stanie się jego pierwszym nauczycielem.

 

ciasteczka pieguski dla świętego Mikołaja

Zawsze kiedy dopada mnie ochota na coś słodkiego a pod ręką nie mam nawet kawałeczka czekolady albo jakiegoś batonika wpadam do kuchni i wymyślam coś na szybko. Dziś znowu nastał taki dzień i tym sposobem powstały kruche ciasteczka a'la pieguski. Ale nie zjedliśmy wszystkiego, moje dzieciaki postanowiły odłożyć małe co nieco i postawić tuż obok choinki dla Mikołaja. Jak co roku wypije szklankę mleka a na talerzyku pozostaną tylko okruszki 🙂 Ale za to pod choinką z pewnością zostawi coś super 😉ciasteczka-ala-pieguskiSkładniki (na ok 60 sztuk):

300 g masła (u mnie Kasia)

3/4 szklanki cukru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3 szklanki mąki pszennej

3 jajka

1,5 tabliczki czekolady (u mnie mleczna wedel)

ew. orzechy lub bakalieciasteczka-ala-pieguski-1

Masło miksujemy z cukrem na puszystą masę, ciągle miksując dodajemy jajka, przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Na końcu dodajemy posiekaną czekoladę i ew. bakalie. Mieszamy. Ciasto jest dość luźne. Blachę z kuchenki wykładamy papierem do pieczenia. Łyżeczką wykładamy kulki ciasta. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180° na ok. 15-20 minut (aż nasze ciasteczka się zarumienią). Studzimy. ciasteczka-ala-pieguski-2Smacznego 😉

Stół do piłkarzyków – prezent dla małego fana futbolu

Wracam z tematem świątecznych prezentów.  Do świąt pozostało niewiele czasu a nie lubię kupować wszystkiego na ostatnią chwilę. A dzieci jak to dzieci - zdanie zmieniają 50 razy  w ciągu godziny (bynajmniej moje 😉). Jednak chyba każdy chłopiec w pewnym wieku dorasta do fascynacji piłką nożną. Marzy o grze niczym Lewandowski, o strzelaniu goli, o meczach niczym z bajki Supa Strikers. I właśnie dla takich małych fanów idealnie sprawdzi się stół do gry w piłkarzyki. 

Stół był tegorocznym prezentem dla syna na Mikołajki. Zakupu dokonaliśmy na allegro, gdzie wybór jest naprawdę duży. Ale prezent okazał się strzałem w dziesiątkę. Stół dotarł do nas w niewielkim pudełku - początkowo przestraszyłam się, że czegoś nie doczytałam w opisie aukcji i zabawka jest strasznie mała. Jak się okazało stół należy zmontować własnoręcznie - ale nie martwcie się nawet ja sobie z tym poradziłam bez najmniejszego problemu (nawet pomimo tego, że w zestawie nie znalazłam żadnej instrukcji).

W opakowaniu znajdziemy 2 drużyny piłkarskie po 6 zawodników ustawionych w konfiguracji 3:3, 4 prowadnice na których znajdują się ergonomiczne i antypoślizgowe rączki do manewrowania zawodnikami, wygodne liczniki po obu stronach do zapisywania wyniku meczów, 2 piłeczki. 

Po złożeniu stół osiąga wymiary 51 x 50x 10 cm. Zabawa polega na strzeleniu jak największej liczby goli przeciwnikowi. 

Zabawka jest solidnie wykonana. Gra doskonale sprawdza się dla dzieci już powyżej 3 roku życia. Świetnie bawią się nią również dorośli. Prawdziwie rozgrywki mistrzowskie zaczynają wchodzić nam w krew. "I GOOOOOOOOL!!!!! JEEEESSSSSTTT" - muszę powiedzieć, że ciężko powstrzymać emocje i takie okrzyki same cisną się do ust. Dzieciaki świetnie się bawią a piłkarzyki to świetny pretekst do spędzenia czasu razem. Za niewielkie pieniądze - bo taki stół to koszt ok 40 zł - mamy zapewnione naprawdę wiele godzin świetnej zabawy.

Piernik z powidłami

Święta za pasem. Powoli zaczynam planować świąteczne wypieki. Ech chciałabym zrobić wszystkie swoje ulubione ciasta ale obawiam się, że zabrakłoby miejsca na świątecznym stole 😉 Ale jednym z ciast, które obowiązkowo musi się na nim znaleźć jest piernik - pachnący przyprawą korzenną, przełożony powidłami śliwkowymi i koniecznie z czekoladową polewą. Ten smakuje nawet mojemu mężowi, który jak twierdzi za piernikami nie przepada. Piernik jest miękki, wilgotny, delikatny i co najważniejsze nie musi leżakować. Składniki:

Ciasto:

2 jajka

2/3 szklanki cukru

100 g masła (użyłam masła roślinnego)

1 szklanka mleka

1 łyżeczka sody oczyszczonej

2 łyżeczki przyprawy do piernika (u mnie Kotany)

1 łyżka kakao (u mnie Wedel)

2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki powideł śliwkowych (u mnie Jamar)

Polewa:

1/2 kostki masła

1/2 szklanki cukru

3-4 łyżki kakao (wedel)

3-4 łyżki mleka

dodatkowo:

powidła śliwkowe do przełożenia (również użyłam powideł Jamar)

Jajka ubijamy z cukrem pudrem na puszystą masę. Masło roztapiamy w rondelku, studzimy, ciągle ucierając dodajemy do masy jajecznej. Następnie dodajemy mleko, kakao, przyprawę do piernika i miksujemy. Stopniowo wsypujemy mąkę wymieszaną z sodą. Na końcu gotową masę mieszamy z powidłami.

Formę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy ciasto, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180° na ok 50 minut. Ciasto studzimy.

Zimne ciasto przekrajamy na 2 lub 3 blaty - tu już wg własnych upodobań. Smarujemy powidłami i ponownie składamy.

W rondelku roztapiamy masło z cukrem, dodajemy kakao i mleko. Mieszamy aż masa będzie jednolita i błyszcząca.  Lekko studzimy. Polewamy ciasto. 

Smacznego 😉

 

 

Touch Pad Disney Pixar od Clementoni

Zbliżają się święta a wraz z nimi czas wyboru prezentów dla naszych pociech. Ja co roku mam nie lada dylemat co kupić aby moje dzieciaki były szczęśliwe, a prezenty po godzinie zabawy nie wylądowały gdzieś w kącie. Starszy syn ma upodobania podobne do jego rówieśników ze szkoły. Gwiezdne wojny, supa strikers to temat, który przewija się u nas na porządku dziennym. Młodszy nie chodzi jeszcze do szkoły ani przedszkola, ale pomału przygotowuje się do tego kolejnego etapu w życiu - dlatego częściowo w tym roku stawiam na zabawki edukacyjne. Jedna z nich trafiła do nas właśnie w mikołajki ale na tyle przykuła jego uwagę, że pomyślałam iż warto ją zarekomendować. rolada-zyrafa-4Touch Pad od Clementoni to tablet przeznaczony dla dzieci w wieku 4-6 lat. Bogata zawartość pomaga dzieciom w wieku przedszkolnym w ich początkowym kształceniu, oswajając ze słowami, zdaniami, liczbami logiką, kolorami oraz ze słowami w języku angielskim. Mali gracze mogą pobawić się słuchając wesołych efektów dźwiękowych i uczyć się rozwiązując zaproponowane edukacyjne quizy.

By zacząć edukacyjną zabawę wystarczy włożyć do przegródki tabletu jedną z  kart   i podążać za wskazówkami lektora naciskając na interaktywne obrazki.clementoni-3

Na każdej karcie znajdziemy 3 funkcje:

  • Odkrywaj - uczenie się przez dotykanie obrazków na karcie
  • Posłuchaj - Słuchanie wszystkich informacji znajdujących się na karcie
  • Quiz - Odpowiadanie na pytania przez dotykanie obrazków zaledwie jednym palcem

Po wysłuchaniu dwóch pierwszych funkcji dziecko może przejść do gry i wykonywać zadania wyznaczane przez lektora. Quizy wymagają od dziecka koncentracji, rozwijają,  zachęcają dziecko do dalszego działania.
clementoni-2

Tablet posiada z tyłu obudowy schowek na wszystkie karty, dzięki czemu kolejne zadania zawsze są pod ręką a karty nie ulegają tak łatwo zniszczeniu.clementoni-4

Gra nie tylko wciąga i zapewnia dziecku świetną zabawę ale również uczy

  • Zdolności logicznego myślenia i obserwacji
  • Znajomości i rozumienia świata
  • Czytania i pisania
  • Uczenia się liczb
  • Samodzielności
  • Pamięci
  • Kreatywności i wyobraźni
  • Umiejętności manualnych 

Mój synuś jest zachwycony tą zabawką, siedzi liczy, powtarza literki a przy tym świetnie się bawi. A to chyba najlepsza rekomendacja 😉

Rolada żyrafa

Dziś w klimacie nieco przedświątecznym, ponieważ to ciasto pojawiło się u mnie po raz pierwszy przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia a potem kolejne tuż na święta. Rolada żyrafa - bo o niej mowa nie tylko doskonale smakuje ale również świetnie wygląda. W oryginalnym przepisie wypełniona jest bitą śmietaną a na środku pojawia się banan. Mi osobiście bardzo smakuje nieco zmodyfikowana - z maślanym kremem cytrynowym. rolada-zyrafaSkładniki:

Ciasto:

5 jajek

6 łyżek cukr

¾ szklanki mąki pszennej

45 ml oleju

80 ml wody

1 łyżeczka cukru waniliowego (u mnie Delecta)

½ łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie Delecta)

2 łyżki kakao (u mnie Wedel)

Krem:

3 żółtka

1 szklanka cukru

300 g masła (u mnie Kasia Ekstra Maślany Smak)

sok wyciśnięty z 1 cytryny

Dodatkowo:

olej do posmarowania formy

rolada-zyrafa-1

Żółtka ubijamy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Białka ubijamy na sztywną pianę, delikatnie mieszamy z masą.

Blaszkę (wymiarową z kuchenki) wykładamy papierem do pieczenia. Smarujemy delikatnie olejem. Kilka łyżek masy przekładamy do rękawa cukierniczego lub szprycy. Wyciskamy wzór na papierze do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180° na 3 minuty.

Do pozostałej masy dodajemy kakao, dokładnie mieszamy. Na zapieczony wzór wylewamy masę z kakao. Rozprowadzamy równomiernie i ponownie wstawiamy do piekarnika na ok 15 minut. Gorące ciasto przekładamy na ściereczkę, ściągamy papier ze spodu ciasta - ponownie przekręcamy do góry nogami i zwijamy tak aby jasny wzór znajdował się na wierzchu ciasta. Pozostawiamy do wystudzenia. rolada-zyrafa-2

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Ciągle ucierając dodajemy stopniowo masło a na końcu sok z cytryny.

Wystudzone ciasto rozwijamy, smarujemy kremem i ponownie zwijamy. rolada-zyrafa-3

Smacznego 🙂

 

 

Efektima Pharmacare – Capillary Control cała prawda o walce z naczynkami

Jakiś czas temu na facebookowym profilu marki Efektima zorganizowano konkurs. W sumie bez większych nadziei na wygraną wzięłam udział. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy wśród laureatów zobaczyłam swoje imię i nazwisko. Nagrodą był zestaw do pielęgnacji cery naczynkowej Capillary Control, składający się z kremu oraz serum. Przez te kilka dni od momentu trzymania nagrody regularnie stosowałam oba kosmetyki. Dziś przyszła pora podzielić się z Wami swoją opinią.capillary-controlCapillary Control to seria kosmetyków stworzona z myślą o osobach borykających się z popękanymi naczynkami, zaczerwienieniami.capillary-control-1

Specjalistyczne, skoncentrowane serum wzmacniająco-kojące opracowane z myślą o pielęgnacji wymagającej cery naczyniowej. Wysokie stężenie składników aktywnych intensywnie wpływa na pomoc we wzmocnieniu kondycji skóry i jej bariery ochronnej, dzięki czemu skóra staje się bardziej odporna pękanie naczynek.

Serum zawiera w swoim składzie wiele drogocennych składników m.in dziki ślaz, oczar wirginijski, arnikę górską, kasztanowiec zwyczajny oraz Troxerutynę - wyjątkowy, ceniony składnik preparatów do cery naczynkowej , dzięki swym właściwościom wzmacniającym.

Bardzo podoba mi się forma opakowania serum - buteleczka z nakrętką w formie zakraplacza ułatwiająca dozowanie. Serum należy nakładać na oczyszczoną skórę twarzy, codziennie rano i wieczorem. Wystarczy warstwę preparatu dokładnie wmasować w skórę twarzycapillary-control-3

Aktywne składniki serum wzmacniają i regenerują naczynka, zmniejszają zaczerwienienia, łagodzą podrażnienia.

Dla lepszych efektów jego działania zaleca się stosowanie kremu z tej samej linii. capillary-control-6

Specjalistyczny krem do twarzy, opracowany z myślą o cerze naczynkowej, skłonnej do rumienienia. Wspomaga pielęgnację skóry z rozszerzonymi, widocznymi naczynkami. Dodatkowo zawarte pigmenty powodują, że zaczerwienienia na skórze stają się zdecydowanie mniej widoczne. Krem przystosowany do pielęgnacji skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień, dzięki swym właściwościom łagodzącym i kojącym. capillary-control-7

Skład kremu jest naprawdę ciekawy. Biorąc go do ręki nie spodziewałam się, że zawiera dobrze znaną mi arnikę górską, ślaz dziki, oczar wirginijski, kasztanowiec - które posiadają właściwości regenerująco-łagodzące.

Krem zamknięty jest w bardzo wygodnej buteleczce z pompką, dzięki czemu dozowanie go nie sprawia najmniejszego problemu. Ma lekką konsystencję, łatwo rozprowadza się na skórze, dobrze się wchłania. Co mnie zaciekawiło krem ma delikatnie zielonkawy odcień (zupełnie jak korektor do makijażu). To zawarte w kremie pigmenty maskujące nadają mu taki kolor. Mają one na celu zakamuflować zaczerwienienia i popękane naczynka na naszej twarzy. Jedyną rzeczą, która mi nie odpowiada w kremie to jego zapach - jak dla mnie zbyt intensywny i ostry ale jestem skłonna przymknąć na to oko biorąc pod uwagę efekty działania kremu. capillary-control-5

Po kilku dniach stosowania zauważyłam wyraźną poprawę stanu mojej skóry. Zaraz po zastosowaniu pigmenty zawarte w kremie faktycznie maskują zaczerwienienia. Zwłaszcza teraz kiedy na dworze jest coraz zimniej a skóra staje się bardziej wrażliwa jest bo bardzo duży plus. Krem dobrze nawilża skórę, sprawia że staje się przyjemna w dotyku, miękka i delikatna.

Moim zdaniem zestaw jest naprawdę skuteczny. Oba preparaty uzupełniają wzajemnie swoje działanie, skutecznie pielęgnują skórę, regenerują i wzmacniają naczynka, z dobrym efektem niwelują zaczerwienienia na twarzy. Każdy z preparatów możecie zakupić za o 23 zł m.in. w firmowym sklepie Efektima.