Muffinki z serem

Dawno nie było u mnie muffinek 🙂 A to szybki sposób na zaspokojenie ochoty na coś słodkiego. Ekspresowe, proste i pyszne. Ze składników, które miałam akurat pod ręką powstały pyszne muffinki z serem. Składniki (12 sztuk):

2 jajka

1/5 szklanki cukru

1/2 opakowania cukru waniliowego ( u mnie dr.Oetker)

1/4 szklanki letniego mleka

70 g roztopionego i przestudzonego masła ( u mnie Masło Polskie Mlekovita)

180 g mąki pszennej (u mnie Szymanowska Polskie Młyny)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:

100 g twarogu (użyłam Twarogu Hanusi w wiaderku Mlekovita)

100 g cukru pudru

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy wystudzone masło i letnie mleko, miksujemy. Do masy jajecznej przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia - całość mieszamy krótko łyżką.

Ser miksujemy z cukrem pudrem. UWAGA!!! Zmiksowany ser ma dość rzadką konsystencję ale tak musi być. 

Papierowe papilotki wypełniamy ciastem do 2/3 wysokości. Na wierzch ciasta wykładamy po łyżeczce sera.

Całość pieczemy ok 20 minut w temperaturze 180°. 

Smacznego!!! 🙂

Ptasie mleczko

Kto z nas nie lubi rozpływającego się w ustach ptasiego mleczka? Chyba nie znajdzie się żaden jego przeciwnik. Lekkie jak chmurka, delikatne i słodkie.... a co powiecie na wersję XXL? Skusicie się? Wbrew pozorom domowe ptasie mleczko nie wymaga specjalnych umiejętności. Jest łatwe wykonaniu i smakuje rewelacyjnie.  Składniki:

8 białek

1,5 szklanki cukru

2 łyżki soku z cytryny

8 łyżeczek żelatyny (u mnie żelatyna-fix deserowa dr.Oetker)

2 opakowania herbatników (użyłam petit Beurre Krakuski)

1 łyżeczka kakao (u mnie E.Wedel)

kilka kropel aromatu śmietankowego lub waniliowego ( ja użyłam Wanilii Bourbon z Madagaskaru dr.Oetker)

 

Polewa mirror glaze: (może być też zwykła czekoladowa)

150 g cukru

50 ml wody

65 g białej czekolady (u mnie E.Wedel)

100 ml śmietanki 30% (u mnie Łaciata)

2 łyżeczki żelatyny (dałam żelatyna-fix dr.Oetker)

dowolny barwnik spożywczy (jeśli polewa ma być kolorowa) 

Żelatynę namaczamy w kilku łyżkach zimnej, przegotowanej wody. Naczynie z żelatyną wstawiamy do garnka z gorącą wodą i mieszamy aż do momentu rozpuszczenia.

Białka ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier i sok z cytryny. Ubijamy aż cukier się rozpuści. Dodajemy żelatynę i aromat śmietankowy. Masę dzielimy na 2 części. Do jednej dodajemy kakao.

Blaszkę o wymiarach 25x36 cm wykładamy folią aluminiową . Spód wykładamy herbatnikami. Na herbatnikach rozprowadzamy jasną masę, wyrównujemy.Wykładamy masę kakaową. Równomiernie rozprowadzamy i wstawiamy do lodówki do momentu stężenia. 

Przygotowujemy polewę. Żelatynę zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody. Pozostawiamy do napęcznienia. W rondelku zagotowujemy wodę z cukrem. Dodajemy śmietankę, mieszamy rózgą do połączenia składników, ponownie zagotowujemy. Dodajemy posiekaną czekoladę oraz żelatynę - blendujemy do uzyskania gładkiej masy. Dodajemy odrobinę dowolnego barwnika. Mieszamy. Całość przelewamy przez gęste sitko, aby usunąć z polewy ewentualne grudki. Pozostawiamy do przestygnięcia. Kiedy polewa ma temperaturę ok 35° polewamy nią ptasie mleczko i pozostawiamy do zastygnięcia. 

Smacznego 🙂

Tess – stworzony z myślą o kobietach

Prawidłowa higiena okolic intymnych kobiety zmniejsza ryzyko powstawania podrażnień stanów zapalnych, sprawia, że możemy czuć się świeżo i komfortowo - również psychicznie. Bardzo ważną kwestią w odpowiedniej higienie intymnej jest dobór jak najlepszych środków.  Płyn czy żel do higieny intymnej powinien spełniać kilka zadań: łagodnie myć i odświeżać, jednocześnie podtrzymując kwaśne pH (3,8-4,2) i chroniąc naturalną mikroflorę okolic intymnych i pochwy. Dobrze, jeśli ma właściwości pielęgnujące, tzn. nawilża i łagodzi podrażnienia.
Wybór jest trudny bo firmy kosmetyczne zasypują nas lawiną coraz to nowszych środków.

Najlepsze są jednak te, które w swoim składzie zawierają wyciągi roślinne m.in z nagietka przywrotnika, kory dębu, babki lancetowatej.

Firma Idea 25 stworzyła płyn idealny. Tess - Żel do higieny intymnej to delikatny preparat przeznaczony do mycia miejsc intymnych oraz całego ciała. Zawiera wyciąg z przywrotnika i oliwę z oliwek w postaci estrów. Układ fito-składników, związki czynne z oliwy z oliwek oraz fizjologiczne, kwaśne pH żelu chronią skórę przed utratą funkcji barierowej i zabezpieczają przed wysuszeniem śluzówki. Wyciąg z przywrotnika wygładza i regeneruje naskórek, chroni okolice intymne przed podrażnieniami. 

Żel to produkt VEGAN. Co to oznacza? Kosmetyki wegańskie inaczej organiczne lub bio podobnie jak kosmetyki wegetariańskie w swoim składzie nie zawierają produktów odzwierzęcych jak np. keratyny, elastyny, kolagenu, lanoliny lub witamin pozyskiwanych z ryb itp. Dodatkowo kosmetyki wegańskie nie zawierają produktów pochodnych mleka, nie zawierają również wosku ani miodu. To kosmetyki 100% naturalne i bardzo skuteczne. 

Żel do higieny intymnej Tess to do tej pory jedyny produkt z jakim się spotkałam przeznaczony jednocześnie do higieny okolic intymnych jak i całego ciała. Delikatna formuła żelu lekko rozprowadza się na skórze, lekko się pieni, usuwa ze skóry zanieczyszczenia, pozostawia na długo uczucie świeżości i komfortu. Świetnie sprawdza się zarówno w czasie menstruacji jak i przy codziennej higienie. Ma bardzo przyjemny delikatny zapach, łagodzi podrażnienia i zapobiega powstawaniu kolejnych. Żel stosuję już od dłuższego czasu i przyznaję, że jest to najlepszy produkt jaki do tej pory miałam. 

Choć żel nie należy do najtańszych, bo za 270 ml opakowanie z pompką zapłacicie ok 23zł to i tak warto w niego zainwestować. Kosmetykom do higieny intymnej stawiam naprawdę wysoką poprzeczkę a Tess spełnił moje oczekiwania pod każdym względem. Polecam go również kobietom po porodzie ponieważ żel pomaga w zabliźnianiu i gojeniu ran oraz  hamowaniu procesów zapalnych. .

Sernik na zimno z truskawkami



Sezon na truskawki powoli się kończy dlatego trzeba je wykorzystać na wszystkie możliwe sposoby. Dziś polecam sernik na zimno z  truskawkami. Palce lizać. Składniki:

800 g serka waniliowego (użyłam Pilosa z Lidl)

350 ml śmietanki 30% (u mnie Łaciata)

2 łyżki cukru pudru (u mnie Diamant)

ok. 500 g truskawek

2 galaretki truskawkowe (u mnie dr.Oetker)

4 galaretki krystaliczne (użyłam truskawkowo-waniliowej dr.Oetker)

okrągłe biszkopty lub herbatniki do wyłożenia spodu tortownicy (użyłam biszkoptów Tago)

Galaretki truskawkowe rozpuszczamy w 500 ml wrzątku. Pozostawiamy do przestudzenia. Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Kiedy śmietana jest już ubita stopniowo ciągle miksując dodajemy serki waniliowe. Masę dzielimy na 2 części. Do jednej dodajemy przestudzoną truskawkową galaretkę.

Tortownicę o średnicy 26-28 cm smarujemy delikatnie masłem. Spód wykładamy biszkoptami, wylewamy masę truskawkową. Pozostawiamy do zastygnięcia. 

2 galaretki krystaliczne rozpuszczamy w 500 ml wrzątku. Pozostawiamy do wystudzenia. Zimne ale nie zastygnięte dodajemy do pozostałej masy serowej. Część truskawek (wg uznania)  kroimy w kostkę i dodajemy do masy. Delikatnie przelewamy na stężałą masę truskawkową. Pozostawiamy do zastygnięcia.

2 galaretki krystaliczne przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Pozostawiamy do wystygnięcia. Pozostałe truskawki układamy dla ozdoby na wierzchu sernika, zalewamy je niewielką ilością galaretki - wstawiamy do lodówki aby galaretka stężała (w ten sposób owoce ładnie utrzymają się na miejcu). Wlewamy pozostałą galaretkę i pozostawiamy do całkowitego stężenia (najlepiej na całą noc) 

Smacznego 🙂