Vabun Sport oraz Gold Edition – zapachy stworzone dla mężczyzn

Dzisiaj post nieco bardziej męski. Dlaczego? A właśnie dlatego, że opinia o produktach jaką chcę Wam dzisiaj przekazać to zdanie mojego męża - w końcu niech i on ma swój wkład w rozwój bloga 🙂

O marce Vabun pisałam wcześniej (tutaj perfumy For Lady No 5). Dzisiaj Perfumy i żel pod prysznic własnie dla mężczyzn - Vabun Sport. 

Vabun oznacza złotego jastrzębia. Jest to indiański odpowiednik znaku zodiaku Radosława Majdana. Radek ma słabość do kultury indiańskiej, w związku z czym zależało mu na tym, aby nazwa perfum do tego nawiązywała. Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie. Taka osoba zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt.

Perfumy marki Vabun stworzone są dla kobiet i mężczyzn, którzy pragną wyróżnić się z tłumu. Cechuje je najwyższa jakość wykonania, dbałość o szczegóły, estetyka wykonania oraz trwałość.

Czy to co mówi producent pokrywa się z prawdą?

Vabun Sport to zapach zadziorny z nutą tajemniczości. Kusi zmysły, dodaje energii do działania. Nie pozwala o sobie zapomnieć. Przeplatają się nuty kardamonu, drzewa sandałowego, piżma oraz ambry. Energetyczny, kuszący zmysły. 

Vabun Sport to idealne połączenie kardamonu, kolendry, sandałowca, nut piżmowych i ambry.

Opakowanie perfum to czarno- srebrny kartonik ( w sumie niczym nie wyróżniający się od produktów tego typu).  W środku skrywa szklany, dość masywny flakonik z dwustronną naklejką - domyślam się, że to zdjęcie pleców Radka Majdana 😉 (przy pełnej buteleczce daje całkiem ciekawy efekt).  

Zapach dość mocny - idealny na chłodniejsze dni - zmysłowy i trwały. Mój mąż stwierdził, że to perfumy, które idealne pasują do jego gustu (a zarazem mojego, bo mi osobiście zapach bardzo się podoba - zwłaszcza jeśli pachnie nim mój ukochany). 

W tej samej nucie zapachowej nasi Panowie znajdą perfumowany żel pod prysznic Vabun Sport, opracowany dla aktywnych i dynamicznych mężczyzn. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Idealny pod prysznic po siłowni i saunie zapewni relaksującą kąpiel, która wyzwoli energię i pobudzi do działania. Delikatna formuła pozostawia skórę gładką i nawilżoną o przyjemnym, długotrwałym zapachu.   Żel doskonale się pieni, świetnie oczyszcza skórę, pozostawiając ja aksamitną i nawilżoną. Po kąpieli odnosi się wrażenie, że skóra otoczona jest niewidzialnym płaszczem ochronnym a do tego długo i przyjemnie pachnie. 

Mój mężczyzna poleca serię Vabun Sport. A ja dodam od siebie, że kosmetyki mogą być świetnym prezentem lub dodatkiem do prezentu dla każdego pana 😊

 

Vabun -zapach Małgorzaty Rozenek-Majdan

Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek-Majdan - to jedna z bardziej popularnych par w polskim showbiznesie. Nie każdy jednak wie, że od jakiegoś czasu można ich powiązać z marką kosmetyczną Vabun. Tak, tak - Radek i Małgosia mają swoje własne perfumy.

Przyznam, że z marką mam styczność po raz pierwszy ale mam nadzieję nie ostatni, bo perfumy dla kobiet naprawdę urzekły mnie swoim zapachem.

RM Vabun For lady Nο 5 stworzona została specjalnie z myślą o nas kobietach ale zadedykowana właśnie Małgorzacie Rozenek-Majdan. Pewnie niejedna z nas chciałaby aby jej mężczyzna stworzył dla niej unikalny zapach 🙂 

Po otwarciu paczuszki moim oczom ukazał się różowy, prosty ale elegancki kartonik.  Nie mogłam się doczekać kiedy  końcu przekonam się jaki zapach kryje w sobie to pudełeczko. Oczekiwałam zapachu perfekcyjnego - tak jak perfekcyjna jest Małgosia - w końcu perfumy sygnowane są jej nazwiskiem.

W środku znalazłam sześciokątny flakonik a w nim zapach typu kwiatowo-drzewnego - miła niespodzianka ponieważ to właśnie takie perfumy lubię. Flakon - dość ciężki, wykonany z grubego szkła -  zdobią złote i czarne napisy, które dodają szyku i zachęcają do wypróbowania. Więc pierwszy psik i co? I odkryłam:
Nutę głowy: bergamotka, liczi.
Nutę serca: drzewo różane, róża.
Nutę bazy: kamelia, nuty drzewne.

Przyznacie, że rewelacyjna kompozycja zapachowa?

Vabun No 5 to zapach idealny na co dzień, do pracy, kina czy na spacer. Lekki i delikatny ale za to bardzo trwały. Flakonik z powodzeniem zmieści się w torebce tak aby mieć go zawsze przy sobie. Mi perfumy bardzo przypadły do gustu - powiem więcej to strzał  10!!!

Jeśli macie chęć poznać zapach zachęcam... Szkoda, że nie mogę przesłać Wam wirtualnej jego próbki 🙂 Znajdziecie je natomiast między innymi w drogeriach Hebe. A może już go znacie? Co o nim sądzicie? 

Purina One – czy to karma dla Twojego kota?

Widoczne zdrowie zaczyna się od wewnątrz - to hasło, promujące karmę dla kotów PURINA ONE. Pewnie nie raz spotkaliście się z reklamą w tv lub internecie? Piękne, lśniące koty skore do zabawy - czy Wasi pupile właśnie tak wyglądają?

Mój kot to prawdziwy weteran, ciągłe bójki z kotami sąsiadów, chodzenie własnymi ścieżkami, polowanie na myszy na polach? - to wszystko i wiele więcej jest mu dobrze znane. Nie raz pielęgnowałam pokaleczone łapki, czy rany na karku po bitwie o piękną koteczkę lub swoje terytorium. Długo miałam wątpliwości czy wypełniać ankietę zgłoszeniową na portalu Rekomenduj.to kiedy szykowała się kampania karmy Purina One. Ale w trosce o mojego pupila i zachęcona hasłami reklamującymi karmę postanowiłam spróbować. Po krótkim czasie otrzymałam informację zwrotną, że mój Puszek jest jednym z testerów 🙂 Nie byłabym chyba sobą gdybym przed otrzymaniem paczki nie sprawdziła oferty karm Purina One. Co znalazłam? W ofercie Purina znajdziecie karmę dla każdego kota:

  • Sensitive specjalnie przygotowana karma zawiera ograniczoną ilość źródeł białka, zmniejszając ryzyko wystąpienia uczulenia, a jej wyjątkowy smak widocznie wpływa na poprawę apetytu kota.
  • Light koty mało aktywne bądź otyłe powinny ograniczyć liczbę przyjmowanych kalorii, nie rezygnując jednocześnie ze składników odżywczych. Potrzebują one diety zapewniającej kotom smukłą sylwetkę i wysoki poziom energii
  • Junior koty rosną bardzo szybko. Ich ciała potrzebują zwiększać masę mięśniową, budować silne kości i zęby oraz całkowicie rozwinąć system immunologiczny – a to wszystko w zaledwie 6 miesięcy!
  • Senior specjalna formuła przeznaczona dla kotów powyżej 7 roku życia. Odpowiednie odżywianie pomaga we właściwym funkcjonowaniu najważniejszych organów Twojego ulubieńca mimo upływu lat.
  • Indoor koty, które żyją głównie w domach czyszczą bardzo często swoje futerko. to może powodować zaleganie sierści w ich żołądkach. Zazwyczaj takie koty są także mniej aktywne oraz przybierają na wadze.
  • Sterilcat koty po zabiegu sterylizacji są bardziej narażone na choroby układu moczowego a także mają większą skłonność do tycia
  • Adult dorosłe koty potrzebują kompletnej i zbilansowanej karmy, która wspomoże ich system immunologiczny oraz opóźni efekty starzenia

W otrzymanej paczce otrzymałam 3 duże opakowania: Indorr Formula, Sterilcat, Adult. Dla mojego pupila najbardziej dopasowana jest Indoor Formula - unikalna formuła żywieniowa zawierająa korzystne bakterie funkcjonalne, które, jak udowodniono naukowo wzmacniają od wewnątrz naturalną ochronę organizmu kota.

opracowana przez lekarzy weterynarii i dietetyków Purina zawiera, poza korzystnymi bakteriami funkcjonalnymi, wszystkie najważniejsze składniki odżywcze, których potrzebuje kot, w tym kwasy tłuszczowe Omega 6. Jej podwójna formuła ochronna działa od wewnątrz, pomagając wspierać naturalną produkcję przeciwciał u kota, a także na zewnątrz, utrzymując zdrową skórę i sierść (to też pierwsze oznaki poprawy stanu zdrowia mojego kota jakie zauważyłam po kilku dniach stosowania karmy). Podstawowe zalety karmy:

  • zawartość włókien o udowodnionej skuteczności w usuwaniu dwukrotnie większej ilości sierści z przewodu pokarmowego w ciągu 14 dni*
  • Zawartość cykorii, naturalnego składnika o udowodnionej zdolności ograniczania nieprzyjemnego zapachu z kuwety
  • Szczupła i zdrowa sylwetka dzięki wysokiej zawartości białka
  • Wysokiej jakości składniki dla prawidłowego trawienia
  • Zdrowe drogi moczowe wspierane przez zrównoważoną zawartość składników mineralnych

Purina One Indoor Formula to sucha karma przeznaczona dla kotów w wieku 1 roku do 7 lat.

skład:

Składniki analityczne:

Białko: 34.0%
Oleje i tłuszcze surow: 13.0%
Popiół surowy: 7.5%
Włókno surowe: 6.0%
Kwasy tłuszczowe Omega 6: 2.0%

Skład:

Indyk (17%), pełnoziarnista pszenica (17%), suszone białko drobiowe, kukurydza, glutenowa mączka kukurydziana, glutenowa mączka pszenna, tłuszcz zwierzęcy, suszona pulpa buraczana, naturalny suszony korzeń cykorii (2%), składniki mineralne, digest (z dodatkiem Lactobacillus Delbrueckii i Fermentum w proszku, poddanych obróbce cieplnej: 0.025%), drożdże

Witaminy:

Witamina A 36 960 IU/kg
Witamina D3 1 200 IU/kg
Witamina E 460 IU/kg
Witamina C 140 mg/kg
Tauryna 780 mg/kg

Po kilku dniach stosowania ciężko mi powiedzieć jak Purina wpłynie na poprawę stanu zdrowia mojego kota. Dlatego podjęłam 3 tygodniowe wyzwanie z Purina One na portalu Kociarze.pl.  Obserwując mojego pupila przez czas trwania wyzwania będę mogła powiedzieć jak Purina działa na kocurki 🙂

A może Wasze koty przeszły już wyzwanie z Purina One? Dajcie znać jakie są Wasze opinie na temat karmy?

 

Szarlotka Ani

Soczysta, wypełniona kwaskowatą antonówką, z delikatną budyniową pianką i kruchym ciastem - rozpływa się w ustach. Nawet na swojej diecie nie mogłam oprzeć się przed skosztowaniem kawałka.... Co tu dużo mówić? Trzeba wypróbować przepis na niebiańską szarlotkę Ani 🙂 Składniki:

3 szklanki mąki ( u mnie Szymanowska Polskie Młyny)

2 łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie dr.Oetker)

1 cukier wanilinowy ( u mnie dr.Oetker)

250 g masła ( u mnie Masło Polskie Mlekovita)

6 łyżek cukru

5 żółtek

3 łyżki śmietany 18% ( u mnie Mlekovita)

2 łyżeczki kakao (u mnie Wedel)

1 łyżka bułki tartej

Masa jabłkowa:

ok 1,5 kg jabłek (najlepiej antonówki)

1 galaretka cytrynowa (u mnie Gellwe)

cukier do smaku

cynamon

2 łyżki roztopionego masła (u mnie Masło Polskie Mlekovita)

Pianka:

5 białek

2 budynie śmietankowe (u mnie dr.Oetker)

1 szklanka cukru

Dodatkowo:

cukier puder do posypania

Mąkę przesiewamy do miski razem z proszkiem do pieczenia. Dodajemy masło i siekamy. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym, mieszamy ze śmietaną i dodajemy do mąki Zagniatamy ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt luźne podsypujemy dodatkowo mąką. Oddzielamy 1/3 ciasta i wgniatamy do niej kakao, wkładamy do zamrażarki.

Formę 23x23 cm smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą. Wyklejamy spód i boki formy ciastem, posypujemy bułką tartą. 

Jabłka obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach. Doprawiamy do smaku cukrem, mieszamy z sypką galaretką i cynamonem. Wykładamy na ciasto. Polewamy roztopionym masłem.

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier a następnie ciągle ucierając proszek budyniowy. Pianę wykładamy na jabłka.

Na wierzch ścieramy ciasto kakaowe. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180° na ok 50 - 60 minut. Po wystudzeniu wierzch posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego!!! 🙂

 

 

GlySkinCare Hydrotone Lite – nawilżanie bez tajemnic

Kilka dni temu pisałam Wam o kosmetykach jakie otrzymałam od Diagnosis (wpis znajdziecie tutaj). Po dokładnym oczyszczeniu twarzy nadszedł czas na idealne nawilżenie skóry twarzy, dlatego chcę podzielić się z Wami swoją opinią na temat kolejnego produktu - Nawilżającego kremu do twarzy Hydrotone Lite z kwasem hialuronowym. Lekki krem nawilżający z kwasem hialuronowym do twarzy i szyi na dzień i na noc. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego, krem doskonale łagodzi uczucie przesuszenia skóry. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na powierzchni twarzy (oil free).

Rodzaj cery: 
cera normalna, tłusta

Korzyści: 

  • Długotrwałe nawilżenie

Skóra miękka i wygładzona Krem zamknięty jest w niewielkiej plastikowej (miękkiej) tubie z nakrętką. Dozowanie produktu jest łatwe i wygodne. Hydrotone Lite ma lekką, bardzo przyjemną, bezzapachową konsystencję. Szybko się wchłania, pozostawiając skórę miękką i przyjemną w dotyku.

Niestety przy stosowaniu kremu rano i wieczorem na mojej twarzy pojawiły zmiany alergiczne (myślę, że to wpływ zawartego w kremie kwasu hialuronowego - zmiany takie miałam już przy zastosowaniu innego kremu z tym składnikiem). Zrezygnowałam więc ze stosowania kremu na noc i używam go wyłącznie rano (idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż). Ogromną zaletą kremu jest to, że nie pozostawia on tłustej warstwy a po nałożeniu podkładu nie warzy się i nie roluje na skórze. Pomimo wystąpienia reakcji alergicznej nadal uważam, że Hydrotone Lite to świetny produkt. Doskonale nawilża skórę twarzy, nadaje jej zdrowego kolorytu, wygładza skórę i sprawia, że twarz wygląda młodo i rześko.

Zakup kremu to wydatek ok 37 zł a jeśli chcecie widzieć go w swojej łazience zajrzyjcie do sklepu Admed24.pl

 

GlySkinCare Gentle Cleanser- oczyszczanie doskonałe

Każda z nas wie jak ważne jest dokładne oczyszczanie skóry twarzy. Nie wystarczy sam demakijaż - aby usunąć resztki makijażu czy inne zanieczyszczenia osadzone na skórze po całym dniu, potrzebujemy odpowiedniego preparatu. Jego wybór nie zawsze jest łatwy. Mi sprawę ułatwiła firma Diagnosis, od której otrzymałam ostatnio kilka kosmetyków do wypróbowania ( o pozostałych z nich powiem Wam w kolejnych postach).

Dziś chcę Wam przybliżyć produkt, który bardzo przypadł mi do gustu - Gentle Cleanser Delikatny płyn do mycia twarzy Gly Skin Care. 

Skoncentrowany płyn do mycia twarzy, bez dodatku mydła i alkaliów. Skutecznie usuwa makijaż pozostawiając uczucie komfortu nawilżonej skóry. Zawarty w preparacie kwas glikolowy pomaga przywrócić jej naturalny odczyn pH. Preparat może być stosowany przez osoby mające cerę skłonną do podrażnień. 
Rodzaj cery: 
Wszystkie rodzaje cery. 
Korzyści: 

  • Nie zawiera mydła i alkaliów
  • Naturalne pH 5,5
  • Delikatny dla skóry
  • Skutecznie usuwa makijaż

Płyn zamknięty jest w plastikowej butelce z bardzo wygodną i zapewniającą higienę stosowania pompką. Przy pierwszym użyciu moją uwagę zwrócił zapach kosmetyku - choć nie zawiera w swoim składzie mydła przypomina mi właśnie mydło - takie szare sprzed lat. Moim zdaniem to wada produktu chociażby ze względu na to, że myjąc twarz nie da się uniknąć wąchania płynu. Ale to jedyny minus jaki znalazłam.

Konsystencja płynu jest delikatna, przypominająca nieco mleczko do ciała, nie pieni się. Płyn jest bardzo wydajny, już niewielka jego ilość wystarczy aby dokładnie oczyścić skórę twarzy. Wypróbowałam go także bez wcześniejszego demakijażu mleczkiem - okazało się, że płyn świetnie poradził sobie nawet z wodoodpornymi kosmetykami. Moja twarz po umyciu jest świeża, gładka, nie ma uczucia ściągnięcia skóry, a co dla mnie najważniejsze płyn w żaden sposób jej nie podrażnia. Po umyciu Gentle Cleanser mogę śmiało przystąpić do kolejnych zabiegów pielęgnacyjnych.

Jak dla mnie to produkt na 5. 

Za opakowanie płynu o pojemności 200 ml zapłacicie ok 32 złotych a kupicie go tutaj. Polecam.

A może znacie już ten produkt? co sądzicie na jego temat?

Krucha pychotka ze śliwkami

Kocham smak kruchego ciasta, zwłaszcza takiego wypełnionymi owocami i z lekką pianką. Szybkie w wykonaniu, proste a do tego mega pyszne z dodatkiem jesiennych śliwek pojawiło się dziś na naszym stole. Muszę przyznać, że szybko zostały z niego tylko okruszki. Składniki:

Ciasto:

3 szklanki maki pszennej (u mnie Mąka Szymanowska Polskie Młyny)

9 łyżek cukru pudru

1 cukier wanilinowy

6 żółtek

2 łyżeczki proszku do pieczenia

250 g masła

75 g smalcu

Owoce:

ok 350-400 g śliwek (najlepiej węgierek)

Pianka:

6 białek

1,5 szklanki cukru

3 łyżki mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:

cukier puder do oprószenia

 

Mąkę przesiewamy do miski razem z cukrem pudrem, dodajemy proszek do pieczenia i cukier wanilinowy. Dodajemy posiekane masło i smalec a na końcu żółtka. Zagniatamy gładkie ciasto, w razie konieczności podsypując dodatkowo mąką.  Ciasto dzielimy na dwie nierówne części.

Blaszkę 25x36 cm wykładamy papierem do pieczenia, spód wyklejamy większą częścią ciasta. Nakłuwamy widelcem.

Ze śliwek wydrążamy pestki, kroimy na ćwiartki i nacięciem do góry układamy na cieście.  Z białek ubijamy sztywną pianę. Ciągle ubijając dodajemy stopniowo  cukier a następnie mąkę ziemniaczaną. Ubitą pianę wykładamy na śliwki. Na wierzch kruszymy pozostałe ciasto. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180º na ok 50 minut. Ciasto pozostawiamy jeszcze chwilę w wyłączonym piekarniku a następnie wyjmujemy i studzimy. Wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego 🙂

 

 

Kruche ciasto z jabłkami i masą budyniową.

Jesień za pasem. Za oknem coraz częściej ponuro i deszczowo. Do kuchni powoli zaglądają jesienne skarby a jednym z nich są jabłka - soczyste i pachnące. Postanowiłam dziś wykorzystać je do kolejnego ciasta - nieco innego, bo z pieczoną masą z budyniu i białek. Tym razem pomysł dla osób, które twierdzą, że zrobienie  ciasta to dla nich prawdziwy wyczyn i mają do tego dwie lewe ręce. Uwierzcie mi są sposoby również na takie kuchenne porażki. Któż nie chciałby zabłysnąć przed rodziną domowym, pachnącym, pysznym ciastem? Dlatego dziś mam dla Was przepis na ciasto, z którym poradzi sobie nawet początkujący "cukiernik" 🙂 Składniki:

Ciasto:

1 opakowanie ciasta kruchego Polskie Młyny

1 jajko

100 g masła

Masa jabłkowa:

1 kg jabłek

cukier do smaku

mąka ziemniaczana

Masa budyniowa:

2 budynie śmietankowe (bez cukru)

3/4 litra mleka

1 szklanka cukru

5 białek

Dodatkowo:

cukier puder do oprószenia 

Przygotowujemy ciasto kruche wg przepisu na opakowaniu. Dzielimy na 2 części. Formę  o wymiarach 25x20 cm wykładamy papierem do pieczenia (u mnie tym razem nieco większa forma ale polecam przygotowanie w blaszce własnie takich wymiarów). Spód wyklejamy ciastem. Zapiekamy 10 minut w temperaturze 180 °.

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Doprawiamy do smaku cukrem. Pozostawiamy na godzinę i odsączamy z powstałego soku. Przekładamy na zapieczone ciasto i delikatnie oprószamy mąką ziemniaczaną. 

Przygotowujemy budyń. Zagotowujemy mleko z cukrem, pozostawiając niewielką ilość do rozrobienia proszku. Na gotujące mleko wlewamy rozpuszczony proszek budyniowy, chwilę gotujemy. Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Białka ubijamy na sztywno, stopniowo dodajemy do zimnego budyniu i delikatnie mieszamy aż do całkowitego połączenia. Masę wykładamy jabłka. Na wierzch ścieramy pozostałą część ciasta.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180º, pieczemy ok 60 minut. Wystudzone ciasto posypujemy obficie cukrem pudrem.  

Smacznego 🙂