Avon Care – pink magnolia – piękno dla dłoni

Jakiś czas temu wspominałam Wam, że zostałam konsultantką Avon.  Od tamtej pory coraz częściej sama używam też kosmetyków tej marki. Ostatnio skusiłam się na zakup kremu do rąk z serii Avon Care. Moim problemem jest wiecznie przesuszona skóra dłoni, łamiące paznokcie i brzydkie twarde skórki wokół nich. Miałam nadzieję, że krem pomoże mi nieco w pielęgnacji.Avon Care Pink i Magnolia to nawilżający krem ochronny do rąk, skórek i paznokci. Stworzony by chronić dłonie przed wysuszeniem i pomagać utrzymywać optymalny poziom nawilżenia skóry. Sprawia, że paznokcie wyglądają zdrowo i lśnią.

Krem zamknięty jest w standardowej jak preparaty tego typu plastikowej tubie z nakrętką. Ma lekką - bardzo przyjemną - konsystencję, dobrze się rozsmarowuje i dość szybko wchłania. Zawartość witaminy E sprawia, że krem nie tylko pielęgnuje skórę ale także chroni ją przed wpływem czynników zewnętrznych.

Skóra po aplikacji jest miękka i przyjemna w dotyku. Krem jest wydajny, już niewielka ilość pozwala pozostawić na dłoniach warstwę ochronną oraz  delikatny świeży zapach. 

Regularne stosowanie (krem należy bowiem stosować zawsze kiedy nasze dłonie tego potrzebują - najlepiej po każdym myciu czy wykonywaniu czynności domowych) - sprawia, że nasze dłonie wyglądają pięknie i zdrowo. Skórki wokół paznokci stają się miękkie i nie szpecą już swoim wyglądem. 

Jeśli chodzi o paznokcie to fakt - moje są naprawdę oporne na wszelkie odżywki czy inne stosowane cudeńka (działają tylko przez czas kiedy je stosuję - po tym czasie znów stają się moją zmorą i spędzają sen z powiek) dlatego też nie oczekiwałam również rewelacji po zastosowaniu kremu. Mimo wszystko poprawa kondycji skóry dłoni jest dla mnie wystarczającą motywacją do dalszego stosowania kremu.

Polecam - za niewielkie pieniądze możemy cieszyć się naprawdę pięknymi dłońmi.

6 comments

  1. Monika says:

    U mnie rowniez ten krem sie sprawdzil, a moje dlonie sa wiecznie przesuszone. Tylko jedno ostrzerzenie kiedy mialam ranke na palcu strasznie szczypal 🙁

Dodaj komentarz