Le Petit Marseilliais – przeniesie Cię do świata piękna

Z pewnością nie raz słyszałyście o marce Le Petit Marseillais (LPM) - niektóre z Was pewnie nawet miały okazję przekonać się na własnej skórze jak działają kosmetyki i czy warto sięgać po nie kiedy potrzebujemy uzupełnić nasze kosmetyczne zapasy.
Kilka dni temu i ja miałam okazję wypróbować nowości tej marki - a to wszystko za sprawą kampanii organizowanej przez LPM, której zostałam Ambasadorką. W moje ręce trafiła paczka, którą chciałabym Wam dzisiaj pokazać nieco bliżej.

Moja przesyłka zawierała:

-  odżywczy krem do rąk
-  olejek do kąpieli i pod prysznic
-  przewodnik po świecie Le Petit Marseillais
-  karty do rozdania przyjaciółkom
- list skierowany do ambasadorki LPM

Tradycja LPM sięga XII wieku, kiedy to w Marsylii rozpoczęto produkcję mydła marsylskiego. Dziś marka w swojej ofercie posiada szeroką gamę mleczek pielęgnujących, żeli pod prysznic, balsamów do ciała i kremów do rąk. Od niedawna na rynku dostępne są również nowe olejki, krem i balsam do mycia.
W moje ręce trafił produkt z dodatkiem olejku arganowego i kwiatu pomarańczy.
Idealny, gęsty kremowy olejek dosłownie pieści ciało otulając je delikatnym kaszmirowym płaszczem. Pielęgnacyjne właściwości zawartego w nim olejku arganowego i jego zbawienny wpływ na skórę  jest znany nie od dziś - doskonale ją nawilża, regeneruje, ujędrnia i odżywia, tłustej skórze zaś przywraca równowagę, wyrównuje koloryt i dodaje młodzieńczej witalności.  I tak działa też nowy olejek do kapieli LPM. Po kąpieli moja skóra stała się delikatna, miła w dotyku i idealnie nawilżona.
Dodatek kwiatu pomarańczy wzmacnia właściwości olejku arganowego - również bowiem posiada właściwości regenerujące, odbudowuje i uelastycznia skórę. Wyciąg z kwiatu pomarańczy sprawił też, że kąpiel stała się nie tylko zbawienna dla ciała ale także aromatyczna, a zapach pozostał na skórze jeszcze na długo.
Olejek  jest gęsty, dobrze się pieni, jest bardzo wydajny. Dodatek obu składników pielęgnacyjnych sprawia, że chciałoby się aby kąpiel trwała jeszcze dłużej i dłużej i dłużej......
Do pełni szczęścia po kąpieli z olejkiem Le Petit Marseillais brakowało mi tylko idealnego odżywienia skóry moich dłoni. I tu na pomoc przybył właśnie odżywczy krem do rąk LPM.
Odżywczy krem do rąk LPM to idealna kompozycja trzech składników  - masła Shea, olejku arganowego i słodkich migdałów - idelanie odżywiają skórę dłoni, nawilżają ją, wygładzają i sprawiają, że staje się aksamitnie miękka.
Uwielbiam tego typu kremy do rąk - lekką konsystencję, dzięki której krem łatwo rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania, pozostawia na skórze filtr ochronny i sprawia, że moje dłonie długo i pięknie pachną.
Zestaw jaki otrzymałam jako ambasadorka LPM przekonał mnie do tego, że warto sięgać po kosmetyki tej marki na drogeryjnych półkach. Myślę, że każda z nas znajdzie tu coś dla siebie, coś co sprawi, że poczujemy się jeszcze bardziej kobieco i pięknie.

3 comments

Dodaj komentarz