Liferia – mój pierwszy box kosmetyczny

Już od jakiegoś czasu obserwuję pojawiające się na rynku Beauty Box'y. Jest ich coraz więcej. Zastanawiałam się jednak czy warto w nie inwestować i tak na dobrą sprawę kupować "kota w worku", czy nie lepiej iść do drogerii i wybrać sobie kosmetyki, których naprawdę potrzebujemy? Postanowiłam to sprawdzić. Dziś do moich drzwi zapukał listnosz wręczając mi mój pierwszy box od LIFERIA.  liferia

Liferia – to osobisty asystent w doborze kosmetyków. Piękno kojarzy się z emocjami i inspiracją. Staramy się tworzyć wyjątkowe produkty, które będą jeszcze bardziej podkreślać Twoją urodę, kobiecość i wyjątkowość. Każdy produkt jest sprawdzony przez nas osobiście, spełnia wysoki standardy jakości i jest ładnie zapakowany w pudełko-niespodziankę, które dostarczymy prosto pod Twoje drzwi. Chcemy sprawić Сi przyjemność, abyś mogła się cieszyć z każdej chwili. 

Subskrybując box od Liferia co miesiąc możemy otrzymać pudełko z 5-6 miniaturowymi wersjami najlepszych kosmetyków. Znaleźć można tu produkty znanych firm jak i tych, o który większość z nas nawet nie słyszała.

Muszę przyznać, że przed otrzymaniem box'a wprost zżerała mnie ciekawość co znajdę w środku. Taka nutka niepewności jest naprawdę przyjemna, a dzięki niej  rozpakowanie pudełka sprawia jeszcze większą satysfakcję. Chcecie wiedzieć jaka niespodzianka kryła się w środku?  Zaraz Wam zdradzę 🙂  liferia-2Pośród produktów, które znalazłam zaledwie dwie marki kosmetyków są mi znane. Reszta była dla mnie zupełną niespodzianką. Swoją drogą fajnie jest spróbować czegoś nowego, czegoś czego być może gdyby nie box nawet bym nie miała w ręku. liferia-4

W moim box'ie znalazłam aż 6 kosmetyków:

  • Krem do rąk holenderskiej marki Dermagiq (ten przypadł mi do gustu najbardziej, pozostawia na dłoniach ochronny film, skóra  jest nawilżona a podrażnienia znikają)
  • Żel do mycia twarzy VitaOil od Lirene
  • Hiszpańskie jedwabiste mleczko oczyszczające -peeling do twarzy Kueshl moja skóra po jego użyciu była miękka, delikatna i nawilżona)
  • Włoski błyszczyk do ust Glossip (idealnie pokrywa usta, długo się utrzymuje, dodaje nieco seksapilu)
  • Oxygenating Moinsturizer Creme Naobay - prosto z Hiszpani (ma cudny cytrusowy zapach)
  • Cienie do powiek Magnetic Play Zone od Vipera (tutaj niestety zupełnie nie mój kolor, wolałabym coś w brązach ale spodobał się mojej przyjaciółce więc chętnie się z nią podzieliłam) liferia-1

Kosmetyki są naprawdę dobrej jakości i muszę przyznać, że ich działanie przyjemnie mnie zaskoczyło. Ja osobiście część z nich widziałbym u siebie na dłużej (nie tylko w wersji mini😉). Podoba mi się taka forma otrzymywania kosmetyków - dostać box to tak jak otrzymywać regularnie prezenty - a te chyba lubi dostawać każdy.

Poleciłabym Liferia dziewczynom, które lubią odkrywać świat - lubią poznawać nowości, podróżować - choćby marzeniami, w formie domowego spa - po całym świecie. Beauty box to nie tylko możliwość poznania kosmetyków, które na naszym rynku raczej nie są dostępne, ale też fantastyczna 🙂

Ja polecam Liferia 🙂 A Wy macie swoje ulubione boxy?

Dodaj komentarz