Smak swojskiej kiełbasy

Po wędliny sięgamy często i chętnie. Jedzone w zupach, sosach, na kanapkach. Pieczone, grillowane, gotowane. Boczki, kiełbasy, kaszanki i pasztety. Lubimy ich smak. Ale lubimy także wiedzieć, co jemy. Bo nie każda wędlina jest taka sama, chociaż wyglądać może podobnie. Nie każda smakuje tak samo, pachnie tak samo, czy tak samo jest dla nas zdrowa.Tradycyjne podejście do wędliny…
Każdy wie, jak bardzo różni się wędlina „sklepowa” od „swojskiej”. Nie bez powodu na różnych imprezach to właśnie wiejskie stoły i półmiski są najchętniej oblegane. Sięgamy tam, bo wyróżniają się smakiem, wybijają znacznie ponad przeciętność i codzienność, powszechnie dostępną w sklepach i sieciach spożywczych. Dzieje się tak, bo małe masarnie, rozrzucone po całym kraju, przestrzegają przepisów i receptur przekazywanych nierzadko przez całe dziesięciolecia. Skupiają się na smaku, na jakości produktu, nie mogąc nawet w inny sposób konkurować z olbrzymimi wytwórniami mięsnymi. Przywiązanie do jakości widoczne jest na każdym etapie produkcji. Pierwszym jest oczywiście mięso. Tu również sięga się po takie, które pochodzi z małych gospodarstw, od odpowiednio karmionych zwierząt. Taki surowiec jest jednym z gwarantów wybornego smaku. Do tego dochodzą receptury, różniące się w zależności od zakładu czy regionu – np. w https://www.wedliny.pl/ dostaniecie tradycyjne wędliny podhalańskie. Ale te przepisy zawsze są proste. Nie ma tu miejsca na wymyślne składniki, bo i mięso ma w sobie na tyle dużo smaku, że wystarczy lekko go podbić by uzyskać rewelacyjny rezultat. Cóż więc mamy w wędlinie tradycyjnej? Sól i pieprz, opcjonalnie czosnek i majeranek w proporcjach rozmaitych. I zapach, zapach podchodzący z naturalnego drewna, w którym kiełbasy wędzą się tak długo, aż nabiorą charakterystycznego koloru. Zerknijcie na https://www.wedliny.pl/produkty/kielbasa/, tradycyjne wędliny prezentują się smakowicie, prawda?

… a produkcja masowa
Na drugim biegunie stoją kiełbasy i wędliny produkowane przez duże zakłady. Ich jakość nigdy nie będzie tak dobra, jak kiełbas regionalnych. Nastawiają się bardziej na zaspakajanie głodu, niż samą przyjemność z jedzenia. To widać w składzie. Przykładowo do zrobienia kilograma swojskiej kiełbasy https://www.wedliny.pl/produkt/kielbasa-krucha potrzeba 1,3kg mięsa. Z takiej ilości w dużym zakładzie spokojnie mogą powstać 2 kilogramy wyrobu. Siłą rzeczy resztę stanowić będą przeróżne wypełniacze, od wody po skrobię czy soję. Czy odbije się to na smaku? Oczywiście. Czy będzie tak samo zdrowie, jak wędlina tradycyjna? Oczywiście nie.

Swojskie wyroby i wędliny regionalne bronią się właśnie smakiem i naturalnym procesem produkcji. Tej przewagi nikt im nie odbierze.

2 comments

Dodaj komentarz