SOS Serum na pierwsze zmarszczki – Eveline Cosmetics

Każdy ma swoje ulubione marki kosmetyczne, po których produkty sięga najczęściej. Jedną z moich ulubionych jest Eveline Cosmetics. Produkty tej firmy opiniowałam Wam już wielokrotnie i pewnie jeszcze nie raz recenzje pojawią się na blogu.

Markę cenię za szeroki wybór kosmetyków dostosowanych do różnych rodzajów skóry a także dla osób w różnym wieku. Zawsze znajdę tu coś dla siebie. Tak również jest z kosmetykiem, który chcę Wam przedstawić dzisiaj - SOS Serum na pierwsze zmarszczki. FACEMED+ SOS Serum na pierwsze zmarszczki
Zaawansowany preparat o skoncentrowanej formule, opracowany pod opieką dermatologa. Oferuje doskonałą kombinację wysokiej skuteczności i optymalnej tolerancji nawet skóry wrażliwej. Koktajl składników aktywnych (12% bioaktywną witaminę C, skoncentrowany kwas hialuronowy) stymuluje intensywną rewitalizację komórek skóry – natychmiast wygładza, napina i przywraca cerze młodzieńczy blask.

Grupa docelowa:
Kobiety z problemem pierwszych zmarszczek, przebarwień, szarej cery.

Benefity:
Wygładza pierwsze zmarszczki
Intensywnie rewitalizuje i wygładza
Redukuje oznaki zmęczenia i przywraca zdrowy blask Serum zamknięte jest w ciemnej, szklanej buteleczce i dodatkowo zapakowane w tekturowy kartonik. Ma żółtawą barwę, lekko oleistą konsystencję i w przeciwieństwie do serum, które opisywałam Wam tutaj delikatny przyjemny zapach.

Co prawda zmarszczek jeszcze nie posiadam ale podobno nasza skóra traci kolagen począwszy już od 21 roku życia, postanowiłam więc im zapobiegać.

Serum doskonale sprawdza się do pielęgnacji zmęczonej skóry twarzy. Uwielbiam to uczucie, kiedy po całym dniu, delikatne serum zaczyna otulać moją twarz i koi ją niczym kompres.

Serum zawiera w swoim składzie bioaktywną witaminę C, która działa jak antyoksydacyjny zastrzyk - rewitalizuje, spowalnia procesy starzenia skóry. Natychmiast poprawia napięcie i sprężystość cery, wygładzając jej szorstką i nierówną strukturę.  Skutecznie rozjaśnia i przywraca skórze młodzieńczy blask.

Poza witaminą składnikiem który szczególnie zwrócił moją uwagę jest rewitalizujący kompleks Age Control, który dzięki skoncentrowanej sile 5 aktywnych wyciągów roślinnych intensywnie wygładza i odżywia, wyrównuje koloryt skóry, redukuje oznaki zmęczenia i stresu. Jak naprawdę działa to cudo?

Aplikacja serum jest bardzo prosta. Pipetka dołączona do buteleczki ułatwia dozowanie preparatu na twarzy. Serum lekko i przyjemnie rozprowadza się na skórze, dość szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Ponieważ serum przeznaczone jest na noc, stosowałam je wieczorem po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu skóry. Wg producenta wystarczy je stosować 2-3 razy w tygodniu i tak właśnie robiłam. Najpierw aplikacja serum, a po jego wchłonięciu mój ulubiony krem na noc.

Po kilku zastosowaniach zauważyłam zdecydowaną poprawę napięcia skóry twarzy. Niby nie mam zmarszczek ale mam wrażenie, że skóra stała się też wygładzona, bardziej promienna, ujędrniona i zdecydowanie wygląda na bardziej wypoczętą.

Podobno 10-dniowa kuracja serum pozwala osiągnąć spektakularny efekt idealnie wygładzonej skóry. Pozostały mi jeszcze 2 użycia do pełnej kuracji a moja skóra i tak promienieje i cieszy mnie swoim wyglądem.

Polecam serum osobom, które nie tylko zmagają się z pierwszymi zmarszczkami ale również chcą zapobiec ich powstawaniu. Ja jestem mega zadowolona z efektów stosowania.

Serum kupicie w praktycznie każdej drogerii. Koszt ok 25 zł za 18 ml opakowanie. Warto zainwestować aby na długo cieszyć się pięknym wyglądem.

Dodaj komentarz