Ta noc należeć będzie do nas – SKYN

Jeśli nie znasz ograniczeń nie tylko w sypialni, ale także w życiu, ta kampania jest stworzona dla Ciebie. Razem ze SKYN® pobudzisz wszystkie swoje zmysły i doświadczysz więcej niż kiedykolwiek.
Otwórz się na zbliżenie i poczuj wszystko! - takimi słowami powitał mnie ostatnio profil na jednym z moich ulubionych portali - Streetcom.  Tak, tak dla mnie to też było zaskoczenie ponieważ zostałam ambasadorką w kampanii produktów marki SKYN. skynPrzyznam szczerze, że zastanawiałam się jakiś czas czy napisać ten post, bo być może niektórym z Was się nie spodoba, ale doszłam do wniosku, że prezerwatywy czy żele intymne to produkty takie same jak kosmetyki czy środki czystości, a sięgają po nie już nastolatki więc może warto czasem dowiedzieć się czegoś więcej także na ich temat.

SKYN to produkty, które na naszym rynku pojawiły się dość niedawno ale wkroczyły na niego z wielkim boomem bo asortyment produktów jest naprawdę duży. Produkty SKYN zostały zaprojektowane w oparciu o najnowocześniejsze technologie, aby zapewnić Tobie i partnerowi/partnerce prawdziwie intymne seksualne doznania skyn-1W paczce ambasadorki SKYN otrzymałam prezerwatywy SKYN ORIGINAL, ŻEL  NAWILŻAJĄCY INTYMNY MAXIMUM PERFORMANCE oraz próbki prezerwatyw i żelu dla znajomych. A dziś chciałabym Wam nieco przybliżyć produkty. 
Muszę przyznać, że rynek jest wprost zalany prezerwatywami a stojąc przed półką w sklepie można tam spędzić naprawdę sporo czasu aby wybrać te odpowiednie dla nas. Prezerwatywy SKYN miałam okazję poznać już jakiś czas temu kiedy po reklamie w tv doszliśmy z moją Połóweczką do wniosku, że może warto spróbować czegoś nowego. Czy warto? Myślę, że to najlepiej jeśli ocenicie sami - ja mogę Wam jedynie powiedzieć jak to wygląda z mojego punktu widzenia.

Prezerwatywy SKYN to nielateksowe prezerwatywy wykonane z nowatorskiego materiału SKYNFEEL™, który jest tak miękki i wygodny, że prawie ich nie czujesz. Zapewniają  niezwykle naturalne, zmysłowe doznania i mogą być bezpiecznie stosowane przez osoby uczulone na lateks. skyn-2

Dlaczego jest to tak wielką zaletą? Jak twierdzi producent: po pierwsze, prezerwatywy SKYN zapewniają o wiele bardziej naturalne doznania niż prezerwatywy lateksowe, z którymi zapewne się już spotkaliście – co oznacza że uprawianie seksu w prezerwatywie SKYN jest o wiele wygodniejsze i naprawdę pozwala poczuć wszystko.
Ponadto osoby uczulone lub z nadwrażliwością na lateks mogą używać prezerwatyw SKYN bez ryzyka, że wystąpią u nich skórne odczyny alergiczne, takie jak uczulenie na lateks czy ogólne podrażnienie skóry.

Faktycznie Prezerwatywy SKYN zdecydowanie różnią się od tych proponowanych przez konkurencyjne firmy. Są cienkie, dobrze nawilżone, zapewniają maksimum doznań. skyn-3

Ale to nie wszystko. Jeśli lubicie lekko podsycić atmosferę w sypialni proponuję Wam wypróbować żel intymny SKYN MAXIMUM PERFORMANCE, który możecie stosować razem z prezerwatywami.   skyn-4

Maximum Performance to bezzapachowy żel intymny o nietłustej, olejkowej konsystencji na bazie silikonów.  Jego formuła składa się tylko z dwóch substancji, dzięki czemu stanowi doskonałą propozycję dla osób oczekujących odpowiedniej lubrykacji bez dodatku zbędnych aromatów (mi akurat delikatny, miły zapach w zupełności by nie przeszkadzał 😉 ). Dodatkowo formuła ta sprzyja poprawie wytrzymałości seksualnej, dzięki czemu stosunek jest dłuższy i bardziej przyjemny. Nowoczesne opakowanie z wygodną pompką umożliwia łatwą aplikację pożądanej ilości lubrykantu, a jego lekko rzadka konsystencja ułatwia rozprowadzenie w miejscach intymnych.

Żel nie tylko dodaje pikanterii miłosnym uniesieniom ale również przedłuża je i wprowadza nieco urozmaicenia do sypialni.

źródło: Streetcom

źródło: Streetcom

Gama produktów jest naprawdę szeroka i z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja polecam a Wy?

Polecam 😉

3 comments

  1. Panda says:

    Wow! Zazdroszczę Ci tego, że zostałaś ambasadorką Skyn! Ja jestem kobietą aktywną seksualnie ( choć z jednym partnerem) i nie pamiętam czy stosowałam prezerwatywy Skyn. Na pewno żelu nie miałam okazji. 🙂

Dodaj komentarz