Czekoladowe ciasto z cukinią

Czekolada + cukinia – czy takie połączenie może się sprawdzić? Okazuje się, że tak. W dzisiejszym przepisie połączyłam własnie te dwa składniki, a efekt jaki otrzymałam jest po prostu mega pyszny. Nigdy nie miałam przekonania do ciast z dodatkiem warzyw, obawiałam się też zawsze, że to co wyjdzie z piekarnika okaże się najprawdziwszym w świecie… zakalcem. Okazuje się jednak, że moje wyobrażenie było bardzo mylne, dlatego zachęcam Was dziś do małego eksperymentu w kuchni. Ciasto jest puszyste, wilgotne, smakiem i intensywne w smaku.  Od razu uprzedzę wszelkie pytania – CUKINIA NIE JEST WYCZUWALNA W CIEŚCIE. Continue reading →

Magiczne ciasto czekoladowe

Kilka dni temu podawałam Wam przepis na magiczne ciasto, które już od jakiegoś czasu podbija internet (znajdziecie go tutaj). Dziś zachęcam Was do wykonania nieco innej wersji, równie pysznej. Magiczne ciasto czekoladowe to specjał dla wielbicieli mocno czekoladowych deserów. Jeśli lubicie bardziej słodkie rarytasy możecie dodać nieco więcej cukru (choć wydaje mi się, że z ilością podaną w przepisie oraz posypane na wierzchu cukrem pudrem zadowoli niejedno podniebienie). Continue reading →

Puszek z suszonymi śliwkami

Pamiętacie ciasto śnieżny puch (przepis znajdziecie tutaj) i lekką cytrynową piankę, która zdecydowanie dominuje w tym deserze? Ostatnio trafiłam na przepis, w którym właśnie ona jest uzupełnieniem lekkiego, ciemnego biszkoptu a smak ciasta nie tylko podkreślają ale wręcz uzależniają efekt końcowy suszone śliwki zatopione w gorzkiej czekoladzie. Musiałam go wypróbować.  Continue reading →

Czekoladowe ciasto z gruszkami

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam to ciasto stwierdziłam – muszę je zrobić. Mocno czekoladowe, z całymi gruszkami  – ciasto dla smakoszy nieco mniej słodkich wypieków. Szybkie i proste w wykonaniu, a całe gruszki sprawiają, że ciasto cieszy nie tylko podniebienie. Continue reading →

Usta Adama

Lubię wracać co jakiś czas do starych przepisów i odkrywać zapomniane już smaki na nowo. Usta Adama robiłam ostatnio ponad 10 lat temu. Skąd wzięła się nazwa tego ciasta? Nie mam pojęcia. Nie da się jednak zaprzeczyć, że po przekrojeniu przełożone powidłami śliwkowymi biszkopty przypominają usta. Continue reading →