Torcik z frużeliną truskawkową.

Zima to czas kiedy zaczynamy tęsknić za świeżymi owocami. Soczyste czereśnie, maliny czy truskawki - mają niepowtarzany smak i aromat. Żeby przywołać nieco letnie wspomnienia postanowiłam zrobić pyszny torcik. Puszysty biszkopt, masa z bitej śmietany i mascarpone oraz pyszna frużelina truskawkowa. Hmmmm rozpływa się w ustach. 

Składniki:

Ciasto (tortownica 26cm):

7 jajek

1 szklanka cukru

1 szklanka mąki pszennej ( u mnie Szymanowska Polskie Młyny)

1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

Masa:

250 ml śmietany 30% (u mnie Łaciata)

500 g mascarpone

2 łyżki cukru pudru

Frużelina truskawkowa:

500 g truskawek (dałam mrożone Hortex)

2/3 szklanki cukru

1 łyżka soku z cytryny

10 g (ok 2,5 łyżeczki) żelatyny

2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozrobione w jak najmniejszej ilości wody

Poncz:

Możecie użyć dowolnego nasączenia - u mnie było to połączenie wody, cukru syropu waniliowego i trochę martini - idealnie skomponowało się ze smakiem tortu 

Przepis na wykonanie biszkopta znajdziecie tutaj. Biszkopt studzimy i przekrajamy na 3 blaty.

Przygotowujemy frużelinę. Truskawki mieszamy z cukrem (mrożonych nie rozmrażamy) i wkładamy do małego rondelka. Powoli podgrzewamy aż cukier się rozpuści. Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy w 2-3 łyżkach wody. Dodajemy do truskawek i zagotowujemy. Żelatynę rozpuszczamy w jak najmniejszej ilości wody. Dodajemy do truskawek - uważamy aby nie zrobiły nam się grudki. Odstawiamy do przestygnięcia.

Ponieważ moje dzieciaki nie lubią całych truskawek w ciastach, przed dodaniem mąki zblendowałam wszystko na gładką masę. 

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier puder i stopniowo mascarpone.

Pierwszy blat ciasta układamy na paterze. Nasączamy przygotowanym ponczem, smarujemy warstwą frużeliny a następnie masy śmietanowej. Całość powtarzamy z kolejnym blatem. Ostatni biszkopt nasączamy ponczem i wierzch oraz boki smarujemy masą śmietanową. Dowolnie ozdabiamy. 

Smacznego 😉

 

 

Dodaj komentarz